Sportowe podsumowanie weekendu: przegrana Viretu i Aluronu Virtu

W sobotę 10 lutego odbyły się dwa mecze zawierciańskich drużyn – Viretu CMC Zawiercie i Aluronu Virtu Warty Zawiercie. Oba przegrane.

Szczypiorniści Viretu CMC Zawiercie przegrali w wyjazdowym spotkaniu z szóstą drużyną rozgrywek – MSPR Siódemka Miedź Legnica. Gospodarze wygrali 29:27 (14:12).

Początek meczu należał do Viretu. Wynik otworzył Marcin Kurzawa, a dzięki trafieniom Adriana Najucha i Igora Zagały, zawiercianie prowadzili 8:6 (19. minuta). Z czasem inicjatywę przejęli jednak gospodarze – ważne trafienia zanotowali Kacper Majewski i Sebastian Ziemiński. Po zmianie stron rywale wrzucili wyższy bieg, a bramkarze Viretu mieli spore problemy z Bartłomiejem Koprowskim. W 53. minucie zawiercianie przegrywali już 21:27, ale do samego końca walczyli o korzystny wynik. Bramki Patryka Strużyny i Adriana Najucha pozwoliły dojść do rywali na 2 bramki różnicy. Viret wystąpił w składzie: Ratuszniak, Buchcic, Pietruszka – Najuch 7, Szymański 6, Zagała 6, Strużyna 4, Kurzawa 2, Makaruk 2, Wójcik, Matysek, Jagielak, Pleban. Trener: Krzysztof Adamuszek. Najwięcej bramek dla Siódemki: Koprowski 9, Ziemiński 4, Piwko 4. Za tydzień (17 lutego) zawiercianie zagrają u siebie z Czuwajem Przemyśl. Już teraz zapraszamy na to spotkanie – czytamy na stronie internetowej klubu.

Aluron Virtu Warta Zawiercie rozegrała na własnym boisku mecz z Asseco Resovią Rzeszów – drużyna z Rzeszowa wygrała 3:0 (25:21, 25:19, 25:23).

Spotkanie rozpoczęło się od zagrywki Aleksandra Śliwki, natomiast pierwszy punkt padł łupem Jurajskich Rycerzy po ataku ze skrzydła Grzegorza Boćka. Rzeszowianie już na początku postawili twarde warunki gry i nie pozwolili gospodarzom na wyrównanie wyniku. Przy stanie 1:5 trener Dominik Kwapisiewicz, który dziś zastąpił pierwszego szkoleniowca Emanuele Zaniniego, poprosił o czas dla drużyny. W międzyczasie przedstawiony został nowy trener reprezentacji Polski – Vital Heynen, który przyjechał do Zawiercia, by bliżej przyjrzeć się potencjalnym kandydatom do drużyny narodowej. Zawiercianie po ataku ze środka Łukasza Swodczyka przybliżyli się do rywali na 7:9. Dzięki skuteczności Davida Smitha na środku siatki na tablicy wyników mogliśmy zobaczyć nieco lepszy wynik 12:14. Jurajscy Rycerze nie zamierzali odpuścić przyjezdnym. Niesieni fantastycznym dopingiem kibiców doprowadzili do remisu 14:14. Niestety, po pojawieniu się na zagrywce Dawida Dryi Żółto-Zieloni znów musieli gonić rzeszowian (15:18). Pierwszą partię na 21:25 zakończył Aleksander Śliwka, obijając zawierciański blok – czytamy na stronie Aluronu Virtu.

Przegrane dla drużyny z Zawiercia były również dwa kolejne sety.

Druga partia to kontynuacja dobrej gry Asseco Resovii Rzeszów, jednak gospodarze nie pozwolili uciec rywalom i wyrównali wynik na 4:4. Po raz pierwszy prowadzenie w spotkaniu Jurajscy Rycerze zyskali po asie serwisowym Davida Smitha (6:5). Lepszy moment gry podopiecznych Dominika Kwapisiewicza spowodował, że nie odstawali na krok od przyjezdnych i walczyli z nimi jak równy z równym (8:8). As serwisowy Hugo de Leona dał gospodarzom kolejne prowadzenie 10:9. Długi challenge po zagrywce tego samego zawodnika nie wybił z rytmu Żółto-Zielonych. Już w kolejnej akcji punkt dla drużyny zdobył Grzegorz Bociek (11:10). W połowie seta Jurajscy Rycerze znów zaczęli mieć problemy, co przyczyniło się do wysokiego prowadzenia rzeszowian (13:18). Punktowa zagrywka Davida Smitha (15:19) dała drużynie sygnał do podjęcia dalszej walki. Niewiele pomogły zmiany wprowadzone przez trenera Kwapisiewicza i również ten set zakończył się korzystnie dla Wilków (19:25). Trzeciego seta skutecznym atakiem otworzył Hugo de Leon (1:0). Błąd popełniony przez Aleksandra Śliwkę pozwolił gospodarzom zbliżyć się do gości na jedno oczko (3:4). Na kontrowersyjną decyzję sędziego, najlepiej odpowiedzieć skutecznym atakiem – tak właśnie zrobił David Smith (7:7). Przy stanie 7:10 dla Asseco Resovii Rzeszów o czas poprosił trener Dominik Kwapisiewicz. Zepsuta zagrywka Dawida Dryi pozwoliła Żółto-Zielonym na to, by nieco podgonić wynik, jednak bezradność Jurajskich Rycerzy nadal trwała (11:15). Poświęcenie Grzegorza Boćka dodatkowo zmotywowało całą drużynę, a as serwisowy Mariusza Marcyniaka dał nadzieję na przedłużenie rywalizacji w całym spotkaniu (19:20). Niestety, tym razem to rzeszowianie zdobyli zawierciańską twierdzę (23:25) – czytamy na stronie klubu.

Składy zespołów:

Aluron Virtu Warta Zawiercie: Łukasz Swodczyk, Michał Żuk, Hugo de Leon, Grzegorz Bociek, Grzegorz Pająk, David Smith, Taichiro Koga (Libero) oraz Mariusz Marcyniak, Kamil Długosz, Maciej Zajder, Łukasz Kaczorowski, Krzysztof Andrzejewski (Libero), Kacper Popik

Asseco Resovia Rzeszów: Lukas Tichacek, Jakub Jarosz, Thibault Rossard, Aleksander Śliwka, Marcin Możdżonek, Dawid Dryja, Mateusz Masłowski (Libero) oraz Michał Kędzierski, Łukasz Perłowski, Dominik Depowski

Tekst o Aluronie Virtu: Jagoda Szydłowska / Biuro Prasowe Aluronu Virtu Warty Zawiercie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.