Sportowe podsumowanie weekendu: 3 mecze i 3 przegrane [WYNIKI]

W sobotę odbył się mecz wyjazdowy KS Viret CMC Zawiercie, a na swoim boisku spotkanie rozegrał KP Warta Zawiercie. Z kolei w niedzielę mecz wyjazdowy odbył KS Aluron Virtu Warta Zawiercie.

Viret CMC Zawiercie przegrał wyjazdowy mecz ze znajdującym się na 14. miejscu w tabeli (na 16. drużyn) MTS-em Chrzanów 35:31 (20:15). Następny mecz szczypiorniści rozegrają u siebie z ASPR Zawadzkie. Zespół znajduje się na ostatnim miejscu w tabeli, a Viret na 10.

Również przegraną, choć na swoim boisku, odnotowali piłkarze z Warty Zawiercie. Drużyna zmierzyła się z Gwarkiem Ornontowice i przegrała 2:5 (1:0); bramki: Oleksy 29`sb, Mąka 54` – Cepek 55`,80`, Kasprzyk 66`,82`k, Czajka 90+4`. Oto składy drużyn – Warta: Sitko – Białkowski, Skórski, Marek, Kłosowski-Smoliński, Adamiecki, Kubik, Bartusiak (64`Bajor), Mąka (68`Strojek, 77`Zachara)-Radosz (68`Papis). Gwarek: Stanek-Wilk, Cepek (90+3`Wilnkler), Kasprzyk, Zdrzałek (90+2`Lewandowski), Sewerin (87`Wojtaś), Kramarczyk (46`Czajka), Wojtoń, Buchcik, Saliński, Oleksy. Sędziował: Damian Drabik (KS Tychy); asystenci: Marcin Stoń, Łukasz Kruk. Żółte kartk otrzymali: Bartusiak, Skórski – Czajka.

KS Aluron Virtu Warta Zawiercie przegrał w meczu na wyjeździe z Łuczniczką Bydgoszcz przegrał 3:0 (25:23, 25:19, 25:18).

W pierwszym secie beniaminek długo wygrywał. Po obiciu bloku przez Grzegorza Boćka już nawet 4 punktami (9:5, 10:6). Miejscowi jednak wyrównali (15:15), a następnie wyszli na prowadzenie (15:17), głównie za sprawą niezawodnego w tym dniu Bartosza Filipiaka. Chwilę później z kolei to przyjezdni doprowadzili do remisu po bloku Kamila Długosza (17:17). Po asie serwisowym Davida Smitha było 19:17, a po ataku Grzegorza Boćka 20:18 dla Żółto-Zielonych i wydawało się, że wygrana partia jest w zasięgu Jurajskich Rycerzy. W walce punkt za punkt zadecydowały jednak kolejne indywidualne wyczyny Filipiaka (23:25 i 0:1). Druga część gry to ponownie wyrównany start. Punktowali m.in. Matej Patak i David Smith. Wtedy jednak zaczęli odjeżdżać Chemicy. Gdy Szalacha popisał się blokiem na środku, zrobiło się 10:13. Przerwa na żądanie trenera Zaniniego nie pomogła. Punkty przede wszystkim Smitha, Żuka i Boćka nie wystarczyły. Bardziej doświadczona ekipa z Bydgoszczy nie pozwoliła sobie odebrać tego seta (19:25 i 0:2). Po przerwie bardzo aktywny był Łukasz Kaczorowski. Blokował Zajder, punktował Żuk, a goście cały czas byli na minimalnym prowadzeniu. Gdy „Kaczor” obił blok, było już 10:8 dla Żółto-Zielonych. Niestety wówczas 5-punktową serię zanotowała Łuczniczka. Brylował szczególnie Jakub Rohnka. Mimo prób, zwłaszcza starającego się poderwać zespół Davida Smitha (14:17 i 15:18), bydgoszczanie poszli za ciosem i dokończyli dzieła (18:25 i 0:3).nBeniaminek dostał srogą lekcję. Trzeba szybko wyciągnąć wnioski i w środę w Bełchatowie, a następnie w sobotę przy Blanowskiej (17.00) przeciwko ONICO Warszawa zagrać tak, by kibice znowu z dumą mogli nazwać zawiercian walecznymi Jurajskimi Rycerzami – czytamy w relacji z meczu na stronie klubu (Damian Juszczyk, Biuro Prasowe Aluronu Virtu Warty Zawiercie).

Oto zawodnicy z obu drużyn – Łuczniczka: Ananiew 11, Szalacha 4, Filipiak 16, Rohnka 14, Jurkiewicz 1, Goas 3, Kowalski A. (libero) oraz Sacharewicz 1, Gryc 0. Aluron Virtu Warta: Żuk 5, Smith 9, Pająk 1, Patak 7, Swodczyk 2, Bociek 10, Koga (libero) oraz Kaczorowski 4, Zajder 1, de Leon 0, Długosz 0, Popik 0.

fot. Patrycja Bargieł / Aluron Virtu Warta Zawiercie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.