zawiercianskie.pl

Twoje źródło informacji z Zawiercia, powiatu i regionu

Sport

Pierwsze zwycięstwo Aluronu Virtu Warty Zawiercie w PlusLidze [RELACJA]

Przeczytajcie relację z meczu pochodzącą ze strony internetowej klubu.

To był prawdziwy thriller z happy endem! Siatkarze Aluronu Virtu Warty Zawiercie przegrywali we własnej hali z Indykpolem AZS-em Olsztyn już 0:2 i wtedy… zaczęli pisać historię! Najpierw w świetnym stylu zwyciężyli w trzecim secie, by w kolejnym wyszarpać wygraną, zdobywając pierwszy punkt! Ale to był dopiero początek – po emocjonujący tie-breaku Jurajscy Rycerze walczyli do samego końca, by przy ogłuszającym dopingu kibiców odnieść wspaniały triumf, który na zawsze przejdzie do historii klubu i całej zawierciańskiej siatkówki!!!

Beniaminek postawił się wiceliderowi. Popisy szczególnie Mateja Pataka (od początku najlepszy mecz w barwach Żółto-Zielonych), Davida Smitha, a chwilami również Grzegorza Boćka i momentami naprawdę skutecznego w przyjęciu Krzysztofa Andrzejewskiego pozwoliły przez niemal całą partię prowadzić wyrównaną walkę z olsztyńską ekipą. Niestety w punkt przyjmowali również faworyci. Mimo wszystko było już nawet 13:9 dla Aluronu Virtu Warty Zawiercie po zagraniu ze środka Smitha, lecz ostatnie fragmenty minimalnie na korzyść przyjezdnych zadecydowały o losach otwierającej części gry (21:25 i 0:1).

W drugiej partii Jurajscy Rycerze z jeszcze większą pasją ruszyli do walki! Zaczęli ponownie Patak i Bociek, Koga ofiarnie obronił piłkę na 5:2, a po świetnym ataku Łukasza Swodczyka było 6:3. Rozkręcał się Hugo de Leon, który raz po raz prezentował swoją siłę. Gdy w środkowej fazie znowu uaktywnił się Swodczyk, było 12:10. Kilka minut później zrobiło się już niestety 17:20 po ataku Jana Hadravy. Poderwali się jednak Żółto-Zieloni! Zawierciańscy kibice na Aluronie Mierniku Hałasu osiągnęli rekordowe domowe 104 decybele (niewiele potem 107,7!), a goście czuli na plecach oddech miejscowych. Łukasz Kaczorowski atakował, blokował i było tylko 21:22. Z kolei po ataku i asie Hugo 23:24. Niestety kolejny punkt powędrował na konto Akademików (23:25 i 0:2).

Nigdy nie lekceważ serca Jurajskiego Rycerza!

I w końcu – wysiłek się opłacił! Najpierw tradycyjnie zacięta rywalizacja i wreszcie powolny odlot beniaminka! Bociek na 13:9, Patak wykorzystał blok (14:9). AZS nie dawał za wygraną, ale Jurajscy Rycerze pewnie szli po swoje. Pojedynczy blok Łukasza Swodczyka powiększył prowadzenie do 6 oczek (16:10). Swodi w roli głównej był również po chwili, z łatwością zdobywając punkt po dokładnej wystawie Taichiro Kogi (19:13). AZS się gubił, było już nawet 20:13, 21:14 i 23:16. Aż wreszcie, niespodzianka stała się faktem! Hugo de Leon zdobył zwycięski punkt na 25:18 i 1:2!

W czwartej partii pisała się historia zawierciańskiej siatkówki! Punkt za punkt, bez odpuszczania! Bohaterami po stronie Aluronu Virtu Warty Zawiercie byli wszyscy zawodnicy, cała drużyna! Wyszarpali tego seta, wyszarpali pierwszy punkt w tabeli PlusLigi! Decydujące oczko na 26:24 i 2:2 zdobył Łukasz Swodczyk!!!

Każdy dołożył cegiełkę!

Walka toczyła się już na całego! Niepokonany w tym sezonie PlusLigi Indykpol AZS Olsztyn liczył na to, że mimo wszystko wywiezie z Zawiercia dwa oczka. Nic z tego! Nie pomógł nawet fenomenalny Jan Hadrava. Zaczął asem Grzegorz Pająk, do ostatnich sił walczył Matej Patak, Hugo przebijał się przez blok, o swojej mocy i doświadczeniu przypomniał Grzegorz Bociek (nie do zatrzymania!!!), Łukasz Swodczyk seryjnie punktował, Łukasz Kaczorowski błysnął ważną zagrywką, David Smith wywalczył arcyistotny punkt ze środka na 15:14, aż wreszcie Hugo de Leon zwieńczył dzieła! Tak trzeba byłoby wymieniać cały zespół, bo na ten historyczny sukces Aluronu Virtu Warty Zawiercie pracowało każde klubowe ogniwo!

Tekst: Damian Juszczyk / Biuro Prasowe Aluronu Virtu Warty Zawiercie

Aluron Virtu Warta Zawiercie – Indykpol AZS Olsztyn 3:2 (21:25, 23:25, 25:18, 26:24, 16:14)

Aluron Virtu Warta: de Leon 16, Smith 9, Pająk 7, Patak 20, Swodczyk 11, Bociek 23, Andrzejewski (libero) oraz Kaczorowski 1, Zajder 0, Żuk 0, Koga (libero).

Indykpol AZS: Andringa 16, Kochanowski 16, Hadrava 32, Rousseaux 2, Zniszczoł 5, Woicki 0, Żurek (libero) oraz Pliński 5, Scheerhoorn 4, Buchowski 3, Kańczok 0, Makowski 0.

fot. Krzysztof Popiół / Jurassic Photo Team

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany.