Dobry mecz Aluron Virtu Warty Zawiercie [RELACJA Z MECZU]

Siatkarze Aluronu Virtu Warty Zawiercie przegrywali we własnej hali już 0:2 z Cerradem Czarnymi Radom – 7. drużyną poprzedniego sezonu – by pokazać wielkie serce! Jurajscy Rycerze poderwali się do walki i doprowadzili do tie-breka, w którym wygrana wymknęła im się na samym finiszu (14:16 i 2:3).

W pierwszym secie beniaminek długo dotrzymywał kroku wyżej notowanym radomianom. Szczególnie aktywny wśród gospodarzy był Hugo de Leon. Jego siła ognia oraz as serwisowy i kilka efektownych bloków Davida Smitha, a także zrywy Mateja Pataka nie wystarczyły na dobrze dysponowanych przyjezdnych. Walka toczyła się do końca – po bloku Amerykanina na 21:23 wierzyła hala przy Blanowskiej, ale był to ostatni w tej partii punkt miejscowych (21:25 i 0:1).

Na starcie drugiego seta błyszczał Łukasz Kaczorowski, który raz po raz ostrzeliwał Wojskowych. Przez blok przedzierał się również Matej Patak, a Jurajscy Rycerze utrzymywali kilka oczek przewagi. Jeszcze po bloku Smitha było 9:7, lecz wtedy serię punktową zanotowali Cerrad Czarni Radom i uciekli na 10:13. Żółto-Zieloni próbowali, doszli nawet na 18:20. Gościom pomogła jednak przerwa na żądanie i mimo prób Hugo, finisz należał do 7. ekipy poprzednich rozgrywek (21:25 i 0:2).

Nie lekceważ serca Jurajskiego Rycerza!

Po 10 minutach przerwy, Żółto-Zieloni wrócili na parkiet odmienieni, jak na rycerzy przystało! Dwa działa odpalił Bociek, z lewej strony zaatakował Smith, punkty dołożyli Pająk i Swodi. To była prawdziwa bitwa! Dwa kolejne ataki Boćka, atomowy as Kamila Długosza, znowu Bociek, autowy atak rywali i było 20:17 dla gospodarzy. Cegiełkę dołożył jeszcze Michał Żuk, blok Łukasz Swodczyk, a asa David Smith i siatkarze Aluronu Virtu Warty triumfowali 25:19 (1:2)!

Miejscowi poszli za ciosem. Siłę nadal prezentował Grzegorz Bociek, asa na 9:7 posłał Łukasz Swodczyk, a następnie do akcji wszedł David Smith (10:8 i 11:9). Po asie serwisowym Grzegorza Pająka zrobiło się już 16:11! Radomianie doszli na 15:16, lecz do pracy wzięli się Bociek i niesamowity w kluczowych momentach w tym dniu Kamil Długosz (18:15, 20:17). Ostatnie akcje to z kolei popis Mateja Pataka i Łukasza Swodczyka. Te ostatnim zakończył tę część gry blokiem na 25:19 (2:2).

Punkt w Zawierciu, dwa do Radomia

W tie-breaku lepiej wystartowali Cerrad Czarni Radom, na wagę prowadzenia nawet trzema punktami (3:6). Wówczas aż trzy razy z rzędu punktował Matej Patak, wyrównując stan rywalizacji (6:6). Po asie Grzegorza Pająka beniaminek wygrywał już 9:7, a nieco później 10:8. Walka rozgrzała na całego! Punkt za punkt, do ostatniej piłki. Jurajscy Rycerze obronili nawet piłkę meczową za sprawą Mateja Pataka (14:14), lecz kolejne dwa oczka po zagraniach Filipa i Ostrowskiego powędrowały – tak jak zwycięstwo i dwa punkty – do Radomia. W Zawierciu na pocieszenie zostaje kolejne oczko do tabeli.

Źródło: Biuro Prasowe Aluronu Virtu Warty Zawiercie (Damian Juszczyk)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.