zawiercianskie.pl

Twoje źródło informacji z Zawiercia, powiatu i regionu

Koronawirus. Informacje z powiatu zawierciańskiego

Zawierciański szpital: oddział zakaźny w kwarantannie. Pacjenci z koronawirusem trafią do szpitali w Raciborzu i Tychach

W środę rano informowaliśmy o zakażeniu koronawirusem pracownika oddziału obserwarcyjno-zakaźnego Szpitala Powiatowego w Zawierciu. Z nieoficjalnych informacji wynika, że koronawirusem zaraził się jeden z lekarzy tego oddziału.

Około godziny 15:30 w środę 25 marca zawierciański szpital poinformował o kwarantannie dla personelu oddziału zakaźnego w związku z zakażeniem koronawirusem przez jednego z pracowników, a także o konieczności – w związku z tym – przewiezienia pacjentów z koronawirusem leczonych w zawierciańskim szpitalu do innych placówek medycznych.

W związku ze stwierdzeniem obecności koronawirusa u jednego z pracowników oddziału obserwacyjno-zakaźnego Szpitala Powiatowego w Zawierciu oraz nałożeniem kwarantanny na 20 osób z personelu oddziału, podjęto decyzję o przekazaniu pacjentów do szpitali w Tychach (4 osoby) i Raciborzu (3 osoby). Dwie osoby zostały skierowane do leczenia w ramach izolacji odbywanej w warunkach domowych. W obecnej sytuacji udzielanie świadczeń medycznych na oddziale obserwacyjno-zakaźnym nie może być realizowane – czytamy w komunikacie szpitala.

PK
redakcja@zawiercianskie.pl

3 KOMENTARZE

  1. Jeszcze takiego jednego z Raciborza powinni zabrać, żeby zarazy w Zawierciu nie szerzył. Z tej miejscowości, cała ta zaraza do Zawiercia przywędrowała.

    • Zostałem wpisany w poniedziałek 23.03 że szpitala zakaznego w Zawierciu po teście ujemnym. Czy jestem zagrożony

  2. Dużo osób miało kontakt w poradni przy szpitalu z chorym lekarzem z oddziału zakaźnego dr Dariuszem P.
    Nikt nas nie informuje o tym!!! Dowiadujemy się z internetu i drogą pantoflową o tym. Po co od nas bierzecie numery telefonów??? To jest skandal!!! Sanepid na nas leje ciepłym moczem, a jesteśmy osobami z pierwszego kontaktu tak samo jak personel !!! Zabezpieczacie tylko swoich ze szpitala, a reszta zwykłych ludzi niech sobie choruje!!!
    Sam jestem w takiej sytuacji!!!
    Miałem kontakt bezpośredni z lekarzem i nie należą mi się testy bo NIE.
    Jak ludzie jechali z Panem „Kazikiem” jednym autobusem po mieście w PL i Pan „Kazik” okazał się dodatni – to szuka się wszystkich pasażerów, pomimo iż był odgrodzony pleksi, drzwiami taśmami itd. Jak ludzie w małym pokoiku mieli kontakt z chorym lekarzem twarzą w twarz , to miasto i sanepid zamiata sprawę pod dywan.
    To się nadaje do programu #tematdlauwagi i nie omieszkamy tego zgłosić bo jest nas już sporo osób

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.