zawiercianskie.pl

Twoje źródło informacji z Zawiercia, powiatu i regionu

Aktualności

Zapadł wyrok w sprawie byłej dyrektor PUP w Zawierciu. Najbardziej surową karę zasądzono dla syna byłej szefowej urzędu pracy

W poniedziałek 2 listopada w Sądzie Rejonowym w Częstochowie zapadł wyrok w sprawie Anny R., byłej dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Zawierciu.

W trwającym od niespełna 4 lat procesie w sprawie byłej dyrektor PUP w Zawierciu łącznie na ławie oskarżonych zasiadło 17 osób.

Anna R. jest oskarżona o popełnienie 21 przestępstw. Wszystkie zarzucone oskarżonej przestępstwa zostały zakwalifikowane jako przestępstwa z art 231 par. 2 kk i art 266 par. 2 kk przy zastosowaniu art 11 par. 2 kk. Przestępstwa o które jest oskarżona Anna R. polegają ogólnie rzecz biorąc na niedopełnieniu obowiązków zachowania tajemnicy służbowej przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, udzielenie określonej osobie informacji o przebiegu postępowania i podjęcia decyzji o przyznaniu beneficjentowi środków finansowych na rozpoczęcie działalności gospodarczej – informował w maju 2020 r. Dominik Bogacz, rzecznik i sędzia Sądu Okręgowego w Częstochowie.

15 osób usłyszało wyrok więzienia w zawieszeniu lub grzywny w wysokości od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Byłej szefowej urzędu pracy Annie R. zasądzono 1 rok więzienia w zawieszeniu na 2 lata, a także 150 tys. zł grzywny. Najbardziej surową karę otrzymał syn byłej dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Zawierciu Grzegorz R. – 4 lata pozbawienia wolności oraz 40 tys. zł grzywny i przepadek majątku pochodzącego z przestępstwa.

Sąd wziął pod uwagę wiek i stan zdrowia byłej dyrektor. Osobą, która zorganizowała cały przestępczy proceder jest syn byłej dyrektor. Wykorzystał ten fakt i powołując się na wpływy w PUP podejmował się pośrednictwa w załatwianiu dotacji, z czego czerpał korzyści majątkowe – mówiła sędzia w trakcie uzasadnienia wyroku.

Sędzia mówiła, że Grzegorz R. w trakcie zatrzymania przyznał się do winy, a na rozprawie zmienił swoje wyjaśnienia – nie przyznał się i stwierdził, że wcześniej zeznał inaczej pod naciskiem prokuratora i policjanta, żeby wyjść z aresztu.

Sąd nie dał wiary tym wyjaśnieniom. Te wyjaśnienia były w większości składane w obecności adwokata, który zauważyłby nieprawidłowe zachowania prokuratora czy adwokata – mówiła sędzia.

Wśród 17 osób, które zasiadły na ławie oskarżonych znalazły się 2 byłe pracownice Powiatowego Urzędu Pracy w Zawierciu.

Te osoby od początku przyznawały się do zarzucanych czynów, złożyły szczegółowe wyjaśnienia – mówiła sędzia.

Jak mówiła sędzia, w trakcie rozprawy zmieniły one swoje zeznania, również one podkreślały, że wcześniejsze ich zeznania wynikały z przymusu ze strony prokuratora i policji.

Były sytuacje, gdy te dotacje się osobom należały, były sytuacje, w których korzystający z dotacji przedstawiali fałszywe faktury. Cały ten przestępczy proceder polegał na tym, że oskarżony powoływał się na znajomości, uprzywilejowaną pozycję. Jeżeli były jakieś błędy czy formalne czy merytoryczne, urzędniczki takie wnioski zwracały, instruowały, jak je poprawiać. Kiedy osoby nie były polecane, dotacje nie były przyznawane w przypadku błędów – mówiła sędzia w trakcie uzasadnienia wyroku.

Wyrok częstochowskiego sądu rejonowego jest nieprawomocny. Stronom przysługuje apelacja do drugiej instancji, czyli Sądu Okręgowego w Częstochowie.

PK
redakcja@zawiercianskie.pl
redakcja@radiozawiercie.pl

12 KOMENTARZY

  1. Nie posmarujesz, nie pojedziesz – więc smarujesz (zgodnie ze sztuką), ale i tak nie wiadomo dokąd dojedziesz – w tym przypadku na salę sądową. Jedna spikerka wręcz z rozedrganiem orgazmicznym, informowała, że skończył się w Polsce komunizm, a zaś wąsaty noblista, zachęcał do brania spraw (inicjatyw gosp.) we własne ręce , to i wzięli się do typowej kapitalistycznej roboty – nepotyzmu i korupcji. Wiec powstały prywatne firmy, a kapitał, który jest do tego potrzebny, jak się go niem ma, to trzeba ukraść (słynny-pierwszy milion). Można też wziąć kredyt, ale jak się nie spełnia kryteriów, to trzeba to jakoś załatwić. Teraz już tylko trzeba zachować płynność finansową, więc trzeba mieć odpowiednie zlecenia, zamówienia. Tu z pomocna ręką wychodzi sektor zamówień publicznych i cała rzesza przetargów (czyt. jawna walka z konkurencją, ale za to w szczelnie zamkniętych kopertach) i rodzi się tylko pytanie – jak wygrać, skoro podobnych firm namnożyło się bez liku, a tu nóż na gardle i komornik w perspektywie ? Pozostaje zmowa przetargowa (bo wszyscy mogą dojść do wniosku, że jadą na tym wózku i SOLIDARNE dzielić się ofertami), albo dziwnym trafem, warunki specyfikacji przetargowej, spełnia tylko jedna firma, bo właśnie np. rozstaw kół w zamówionych pojazdach ma być większy-mniejszy o 1mm, od pozostałej konkurencji.

  2. Wyrok nie prawomocny także nie podniecajcie się – wszyscy widzą co sie wyrabia w PISowskich sądach i na ulicach. Sędziów chcą za kratki wysyłać jak wydają wyroki nie pasujące PISowskiej kaście a co dopiero normalnych obywateli.

  3. Szanowny Panie Redaktorze ! Oczekujemy więcej informacji o skazańcach bo jest ich sporo i zapewne wielu z nich pełni ważne funkcje w przedsiębiorstwach, a może także w samorządach i powinniśmy wiedzieć z kim mamy do czynienia. Podejrzewam, że wielu z nich uważa się za ” przedsiębiorców “, a teraz okazuje się , że to LUMPENBYZNESMENY …tfu.. Inicjały i wysokość kar powinien Pan ujawnić mieszkańcom Zawiercia. Będzie to świadczyło o pańskiej wiarygodności.

  4. Co za miasto? Pokażcie mi inne miasto na mapie Polski, gdzie były prezydent siedzi, kierownik PUP i jej syn skazani, z kopalnią cynku i ołowiu walczy CMC (pracodawca zwalcza potencjalnego pracodawcę, czyli konkurencję -wnioski same się nasuwają) a nie ochrona środowiska; Nie mówiąc już o RDF, sąsiedzi nie chcą takiej inwestycji, a nasz prezydent chwali się, że będzie inwestycja i aż 10 miejsc pracy w strefie SAG. Czy można się dziwić, że miasto się zwija, że młodzi wykształceni, tu nie wracają?

  5. Może wreszcie stosowne instytucje ponownie skontrolują Powiatowy Urząd Pracy bo nic tam się nie zmieniło. Nadal fikcyjne staże są przyznawane prywaciarzom, którzy nabijają sobie kasę publicznymi pieniędzmi, a władze tego nie chcą widzieć.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.