zawiercianskie.pl

Twoje źródło informacji z Zawiercia, powiatu i regionu

Aktualności

Wywiad ze starostą zawierciańskim: „Jeżeli idziemy do samorządu tylko po to, żeby gloryfikować własną osobę, to jest to lekka pomyłka”

O nieformalnej koalicji w urzędzie i starostwie Prawa i Sprawiedliwości m.in. z Zawierciańską OdNową Łukasza Konarskiego, a także o PR-ze oraz obwodnicy Poręby i Zawiercia mówił Gabriel Dors, starosta zawierciański, w wywiadzie dla portalu zawiercianskie.pl.

Cały wywiad do odsłuchania poniżej:

_

Paweł Kmiecik: Panie Starosto, dawno już nie było okazji porozmawiać, więc zacznę od pytania: Jak Pan to robi, że za każdym razem, kiedy zapraszam Pana na wywiad, to przyjmuje Pan zaproszenie bez zbędnej zwłoki, od razu, a nie robią tak inni włodarze i samorządowcy w Zawierciu i regionie?

Gabriel Dors: Zastrzelił mnie Pan teraz takim pytaniem. Faktycznie jest tak, że zawsze przyjmuję  zaproszenie. Uważam, że należy się to naszych mieszkańcom, aby byli dobrze poinformowani o naszych działaniach za pośrednictwem Pana redaktora.

Komplementy będą jeszcze chwilę, później już będzie ich brak. Dlaczego inni, choćby prezydent Zawiercia, z którym jest nieformalna, niespisana koalicja Prawa i Sprawiedliwości robią tak, że lekceważą media lokalne?

To już jest Pana opinia z tym lekceważeniem…

A jaka jest Pana opinia?

A ja uważam, że trzeba to pytanie zadać właśnie tym, którzy odmawiają.

No właśnie ciężko im je zadać, skoro odmawiają.

To może pisemnie Pan spróbuje?

Skoro to jest moja opinia, to jaka jest Pana? Jakby Pan ocenił to, że włodarz lokalny regularnie odmawia mediom?

Nie znam powodów, dla których akurat takie zachowanie zostało przyjęte przez niektóre te osoby, niektórych tych samorządowców, o których Pan redaktor mówi.

Czy to obawa przed jakimiś pytaniami?

Nie wiem.

Próbuję zrozumieć.

Rozumiem.

Rozumie Pan?

Rozumiem, że Pan próbuje zrozumieć.

Może mi Pan pomoże? Pan jest w końcu starostą. Ma Pan koalicję nieformalną z OdNową Łukasza Konarskiego.

Uważam, że to pytanie jest zasadne, ale skierowane do właściwych osób, a ja taką osobą nie jestem.

To ja poproszę Pana, żeby Pan zadał Łukaszowi Konarskiemu takie pytanie i przy następnym wywiadzie zapytam Pana, jaką odpowiedź Pan uzyskał. Możemy tak się umówić?

Jak się spotkamy z panem prezydentem, to takie pytanie zawsze mogę mu zadać natomiast niech mnie Pan zwolni z przekazywania odpowiedzi.

Panie Starosto, jak się ma koalicja, nieformalna oczywiście, w Zawierciu z miastem? Zresztą, nie tylko z OdNową Łukasza Konarskiego.

Pamiętam, że kilka miesięcy temu padło podobne pytanie, może nie akurat w takim kształcie, ale też o tę koalicję. Pamiętam, że wtedy podtrzymywałem swoje zdanie, że jeśli nasza współpraca będzie z korzyścią dla mieszkańców, to ona będzie trwała. A ta współpraca, która istnieje do tej pory, jest z korzyścią dla mieszkańców. Powiat buduje bardzo dużo dróg w mieście Zawiercie. Kiedyś wspomniałem chyba, że takiego nasilenia budowy dróg nie było od czasów starosty Macha…

Pochwalił Pan tym samym starostę Ryszarda Macha.

Bo wtedy było bardzo dużo dróg w granicach administracyjnych miasta Zawiercie budowanych – wtedy też powstały te ronda.

Czyli jest Pan tak dobrym starostą po raz pierwszy od Ryszarda Macha?

Nie, w żadnym wypadku. Ja tylko powiedziałem, że do tej pory jakoś nie wszyscy widzieli potrzebę zainteresowania się inwestycjami na terenie Zawiercia. Jeżeli chodzi o drogi, ja ciągle uważam, że tu się spotykamy wszyscy. Tu przyjeżdżają mieszkańcy wszystkich gmin i stąd powinniśmy zacząć przebudowę, remonty naszych dróg, co czynimy. Teraz będziemy przechodzić z inwestycjami na inne gminy, ale to nie znaczy, że nie było jeszcze robionych inwestycji w innych gminach, bo były Łazy…

Do innych gmin przejdziemy, ale właśnie – wymieńmy, jakie inwestycje drogowe są w Zawierciu obecnie. W sensie, nie tylko trwające, ale zakończone już albo planowane.

Zakończone to ul. Myśliwska na terenie gminy Zawiercie i Poręba, ciągle trwająca inwestycja na ul. Piłsudskiego i ul. Łośnickiej…

Nie bez problemów, tak na marginesie.

Nie bez problemów, tam mieliśmy sprawę, że wodociągi na początku zgłosiły potrzebę wymiany 700 metrów swoich wodociągów, później 1600 metrów, a myśmy na to przystali, dlatego, że tam jest planowana budowa nawierzchni linią ciągłą, czyli bez składania w środku, to jest o wiele trwalsze i później, jeżeli by, nie daj Boże, była jakaś awaria, to ingerencja w tak misternie planowaną podbudowę i nawierzchnię na pewno doprowadziłaby do uszczerbku, zwłaszcza, że tamtą jezdnią skierowany jest ruch ciężkich samochodów. Możliwe by było uszkodzenie. Błędy projektowe, które były na ul. Piłsudskiego już zostały usunięte, jeszcze mamy odcinek pół kilometra między bramą wjazdową do Huty w kierunku Zawiercia – tą drugą bramą. Nośność podbudowy jest nieodpowiadająca parametrom, które być powinny, ale znaleźliśmy rozwiązanie, które nie opóźni oddania drogi.

Myśliwska, Piłsudskiego…

Już miesiąc temu przekazaliśmy plan budowy Kromołów-Kiełkowice. Inwestorem jesteśmy my, jako powiat. Jest to na terenach administracyjnych dwóch gmin – gminy Zawiercie i gminy Ogrodzieniec. Będzie tam odtworzenie nawierzchni, jednocześnie przebudowa lub budowa chodników. Radny Mariusz Golenia wniósł pewne potrzeby mieszkańców, które zostaną uwzględnione ewentualnie w robotach uzupełniających. No i następna inwestycja, na którą już otrzymaliśmy dofinansowanie – będzie rozstrzygnięty przetarg na zaprojektowanie i budowę drogi od Żerkowic do Skarżyc, tam będzie również budowany ciąg pieszo-rowerowy z oświetleniem.

Ale jako wytrawny  działacz, samorządowiec i trochę też polityk, z pewnością Pan wie, że tyle działań, tyle inwestycji drogowych to również, a nawet przede wszystkim, laur zbierany przez prezydenta Zawiercia. Wybory za 2 lata i 3 miesiące, a pewnie Prawo i Sprawiedliwość będzie chciało jakoś odrębnie do wyborów podejść.

Panie redaktorze…

Kiedy skończy się czas, żeby pracować na wspólny sukces miasta i powiatu, a jednocześnie pokazywać, że powiat i miasto to odrębność?

To zależy, po co idziemy do samorządu. Jeżeli idziemy tylko po to, żeby gloryfikować własne dokonania i własną osobę, żeby stawiać je na pierwszym miejscu, no to jest to lekka pomyłka. Ja nie jestem typem człowieka, że „ładuję się” we wszystko, nawet nie w to, co robię, bo niedługo ludzie by mówili, że z lodówki zacznę wyglądać. Bez sensu takie działanie.

Mówi Pan o szlachetnych intencjach, ale ta rzeczywistość bywa brutalna.

Pracujemy dla mieszkańców. Ja tak to rozumiem, że jeżeli nasze działania, które podejmujemy, a które też są współfinansowane przez miasto służą mieszkańcom Zawiercia, to jak najbardziej przyklaskuję temu. A te działania, które my proponujemy, ewidentnie służą mieszkańcom Zawiercia, ale nie tylko, bo, jak mówię, tu spotykają się wszyscy – wszyscy mieszkańcy wszystkich gmin.

Ale pytanie pozostaje pytaniem, tak samo jak Łukasz Konarski bardzo ochoczo chwali się np. osiedlem TAZ, ścieżkami rowerowymi, w przypadku których wnioski o dotacje zostały złożone za poprzednika, prezydenta Witolda Grima, a Łukasz Konarski bardzo chętnie przy różnych możliwych okazjach wspomina, że to jest jego sukces, to pewnie zrobi to samo przy okazji dróg remontowanych w Zawierciu i im bliżej wyborów, a ostatnie dni pokazują, że ta walka będzie bardzo ostra, gdy Donald Tusk wrócił do polskiej polityki, to trzeba będzie pokazywać, co jest Waszym sukcesem.

Panie redaktorze to jest tak, że gratuluję obu prezydentom, żeby było jasne…

To znaczy?

Mówię o prezydencie Grimie i o prezydencie Konarskim. Jeden pozyskał środki, drugi umiejętnie je zrealizował. To jest tak, jak na sesji absolutoryjnej, z wotum zaufania. Powiedziałem również o pewnym działaniu, które jest prowadzone w szpitalu. Mówimy o tym programie 10.1, w ramach którego jest remontowany szpital, gdzie wspomniałem, że to jest przykład działania samorządu przy jego kadencyjności. Poprzednicy, nasz poprzedni zarząd pozyskał 14,5 mln zł. Nam przyszło realizować program, tam były dwa przetargi nierozstrzygnięte. Myśmy go przebudowali, oczywiście za zgodą urzędu marszałkowskiego, przeprojektowali i realizujemy. Komu się należą laury? Ja uważam, że tamtemu zarządowi, który pieniądze pozyskał i temu, który je zrealizował. Tak samo tutaj uważam, że zasługi się należą i prezydentowi Grimowi, które te pieniądze umiał pozyskać i jednocześnie prezydentowi Konarskiemu.

Ale nie każdy jest tak szlachetny jak Pan starosta. Wydaje się, że do takich szlachetnych ludzi nie należy Łukasz Konarski, który się o tym nie zająknął. No może raz przed sesją, w której miał dostać wotum zaufania i absolutorium, a poza tym nie, nie przypominam sobie takiej sytuacji, że są to dotacje pozyskane przez poprzednika. Gdybym był starostą i mój współkoalicjant podkreślałby, że wszystko jest jego zasługą, to myślałbym, że przed wyborami będzie tak samo.

Panie redaktorze, to jest Pana opinia.

No to proszę o Pana.

Ja tego akurat nie dostrzegam, że tak jest. Nie wiem, może prezydent Konarski czuje większą potrzebę PR-ową niż ja. Ja akurat takiej potrzeby nie odczuwam. Natomiast dla mnie to jest jasne, że te środki były pozyskane w trakcie poprzedniej kadencji, a prezydent je umiejętnie zrealizował, to laury należą się obu.

Dlaczego Pan nie odczuwa potrzeby PR-owej? Miasto chętnie o niemal każdych stu tysiącach wydanych chwali się, a powiat skupia się tylko na milionach.

Panie redaktorze, to też nie jest tak, bo jak Pan redaktor zauważył, chwalimy się, przepraszam, że takiego słowa użyłem, ale chwalimy się tymi rzeczami, które są potrzebne dla mieszkańców, powiodły nam się, a już tym bardziej, jeżeli realizacja, pozyskanie takich środków było trudne. Jak coś jest „od strzału”, to człowiek tego nie docenia, a jak coś jest trudniejsze, to chwali się takimi sprawami.

No ale lampkami i hulajnogami się nie chwalicie.

Bo takiego czegoś nie realizujemy. Panie redaktorze, nie wiem, dlaczego, abstrahując od hulajnóg, takim przykładem niegospodarności stały się lampki z napisem „Zawiercie”.

Ja nie uważam, że to niegospodarność, to bardzo dobra inwestycja, tylko mam niestety przekonanie, że to jeden z głównych sukcesów obecnej władzy w Zawierciu nie licząc tych 15 milionów złotych pozyskanych ostatnio.

Myślę, że te złośliwości Pana redaktora są niepotrzebne.

Może Pan to odbierać jako złośliwość, ale to też prawda.

Powiem Panu tak: czasem podróżuję po gminach z terenu naszego powiatu. Mała gmina, biedniejsza, Irządze, też zakupiła sobie taki napis „Irządze” z oświetleniem. Podobnie jest we Włodowicach na wyremontowanym rynku mamy napis „Włodowice”.

Ale wie Pan o co chodzi? Chodzi o to, że jeśli prezydent cały czas mówi, że wszystko jest jego sukcesem, przypisuje sobie sukcesy poprzedników, nie ma większych samodzielnych sukcesów, przed tymi 15 milionami niedawno pozyskanymi, ale jednocześnie PR-owo chwali się każdymi 100-tysiącami wydanymi na kawałek chodnika, albo lampkami, to trudno to oceniać inaczej jak tylko PR.

Panie redaktorze, ja już gdzieś widziałem w jednej telewizji, jak w jednej z naszych gmin próg zwalniający otwierano.

W Ogrodzieńcu.

A ja tego nie powiedziałem.

To ja powiedziałem.

Kiedyś budowaliśmy chodnik na Sikorskiego. Miasto zakupiło materiały, pracownicy CUW wykonywali akurat przy ul. Sikorskiego ten chodnik. To się wlokło, przyszła zima i później powiedziałem prezydentowi, że może wzdłuż otworzymy chodnik, wstęga będzie dłuższa…

Stanę w obronie Pani burmistrz Ogrodzieńca, ponieważ mam przekonanie, że jest bardzo intensywnie działa w swojej gminie i jest nieporównywalnie więcej informacji udzielająca w odpowiedzi na jakiekolwiek pytanie zadane przez dziennikarzy i innych.

Ja nie chciałem oceniać Pani burmistrz Ogrodzieńca, ja tylko mówię, że…

… to Pan powiedział o progu. Pan to zrobił celowo!

Mówiłem, że jeżeli ktoś chwali się każdą inwestycją nawet za parę tysięcy złotych…

Czyli sugeruje Pan, że nie jest źle w Zawierciu, bo nie otwieramy progu zwalniającego, co nie znaczy, że w Ogrodzieńcu jest źle, bo jest bardzo dobrze.

Ja też nie mówię, że jest źle i tego nie oceniam. Panie redaktorze, ja mam od paru minut nieodparte wrażenie, że od paru minut rozmawiamy o prezydencie Konarskim, a to jest inna jednostka samorządu terytorialnego.

Ale koalicjant nieformalny. To o innym koalicjancie, o SLD.

Nie mamy takiej koalicji.

Spisanej nie.

Nie mamy takiej koalicji. O co chodzi?

No Panie starosto, przecież to jest jedną wielką niespisaną koalicją.

Pani redaktorze, czy Pan ma takie wiadomości, bo Pan pewnie mówi o naszym radnym…

Rafał Porc, radny Sejmiku Województwa Śląskiego, dyrektor Domu Pomocy Społecznej.

Rafał Porc nie jest radnym powiatowym.

Nie jest radnym. Jest dyrektor Centrum Kształcenia Ustawicznego z SLD. No i radnym jest na przykład Pan Andrzej Danecki, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Zawierciu.

Z tego, co wiem, Pan radny nie jest już członkiem SLD, zawiesił członkostwo, z tego co się orientuję, ale być może się mylę. Panie redaktorze, jeśli chodzi o dyrektora Porca, to faktycznie to był awans wewnętrzny. Był zastępcą dyrektora, kiedy ówczesny dyrektor odchodził na emeryturę. Zaproponowałem Panu dyrektorowi Porcowi objęcie tego stanowiska.

Ja o tym pisałem, jako przykład współpracy ponadpartyjnej.

Tam nie było konkursu. Można było ogłosić konkurs, natomiast po rozmowie półtoragodzinnej z dyrektorem, stwierdziłem, że to będzie chyba najszybsze rozwiązanie i najlepsze dla wszystkich.

Pan jest przykładem tego, że można współpracować ponadpartyjnie, ale teraz się zaostrza walka. Donald Tusk mówi, że będzie walczyć z PiS-em jak ze złem.

Druga sprawa, jeżeli chodzi o dyrektora Brzozowskiego, to dyrektor Brzozowski wygrał konkurs, który był przez nas ogłoszony. Chyba nie sugeruję Pan, że wpływałem na to, że ma tam ktoś być z SLD czy PiS.

Panie Starosto, nigdy w życiu. Ja uważam, że wszystkie konkursy, które są w samorządach są w stu procentach transparentne i zawsze je wygrywają apolityczni fachowcy.

A ja się z tego cieszę.

15 milionów to kolejna ważna rzecz. Myśli Pan, że to będzie wydawane wspólnie z powiatem, czy Zawiercie się skupi samodzielnie na tym?

Nie, z półtora roku temu rozmawiałem z prezydentem Konarskim – nie wiem, czy to będzie przeznaczone na to, co teraz powiem – ale prezydent pokazał mi wizualizację budynków przy osiedlu TAZ. W tym miejscu koło Domu Rzemiosła, gdzie karuzele się rozkręcają, jak ma padać albo na odwrót, jak się rozkręcają, to będzie padać.

Ostatnio była ładna pogoda.

Trzeba się obawiać teraz (śmiech). Widziałem wizualizację kilku budynków, nawiązujących wyglądem do cegły burgund z TAZ-u i chyba to na to pójdzie, ale nie wiem, co tam jest rozpisane w tych zadaniach.

WORD, Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego. Czy już jest znany jakiś konkretny termin, kiedy będzie otwarta filia, oddział w Zawierciu?

Tak, to będzie filia, jeśli będzie to wszystko uzgodnione. Czeka nas troszeczkę przystosowań, ponieważ zarówno po stronie dyrekcji katowickiego WORD-u, jak i po naszej stronie, będziemy musieli pewne rzeczy dostosować do warunków, które powinny spełniać, taki plac manewrowy czy sala, w której będą przeprowadzane egzaminy, jednocześnie odpowiednie zaplecze dla pracowników, garaże itd. Dlatego musimy przeznaczyć z kilkaset tysięcy złotych na dostosowanie tego. Myślę, że to wszystko nam się powiedzie. Podejmujemy teraz negocjacje z dyrekcją już o konkretnym terminie. Pierwszy proponowany termin to 1 września, ale uważam, że ze względu na postępowanie, zgodnie z prawem zamówień publicznych oraz ewentualne protesty nie uda nam się zrobić tego – bardziej realnym terminem jest październik, może koniec.

Co to znaczy dla Zawiercia? Co się będzie w tej chwili odbywało?

Panie redaktorze, w tej chwili będą przeprowadzone egzaminy na kategorię A i B, z tymi plusikami oczywiście, ale również, jak tutaj zaproponował pan dyrektor, chciałby, aby w Zawierciu była przeprowadzona resocjalizacja, czyli możliwość, że jak ktoś ma zbyt dużo punktów, żeby to zostało przeprowadzone i wtedy będzie to w jakiś sposób anulowane. Ja uważam, że powstanie takiej filii WORD-u to jest bardzo, ale to bardzo duża nobilitacja dla Zawiercia, zwłaszcza, że jest tylko kilka miast na Śląsku, które taką filię mają.

O obwodnicę też bym chciał, przynajmniej ogólnie, zapytać. Co prawda Pan nie jest z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, ale – proszę mi wybaczyć, znów będzie komplement – jako osoba, która ma pojęcie o wielu sprawach, pewnie Pan wie, jak to z tą obwodnicą jest, bo przecież 17 miesięcy od 23 grudnia 2019, kiedy została podpisana umowa, minęło pod koniec maja. Prace typowo budowlane już właściwie powinny się zacząć.

Panie redaktorze, obwodnica to jest chyba ta inwestycja, na którą wszyscy czekamy. Jako mieszkańcowi powiatu bardzo leży mi to na sercu. Jestem w stałym kontakcie z dyrektorem wykonawczym, Panem Michałem Gajdą. Pomagamy, na ile możemy, w uzyskaniu pewnych pozwoleń, tak jak Pani naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa konsultowała koncepcję przetwarzania odpadów, dlatego, że trzeba wiedzieć, że kilka, a może nawet kilkanaście milionów ton odpadów z tego będzie. I to uwaga, czego? Hummus. Coś, co może być nawozem, traktowane jest jako odpad, ale, jak to odpad, rządzi się swoimi prawami, dlatego musi być odpowiednia działka, gdzie to ma być przetwarzane. Jakie to będzie przetwarzane? To trzeba załadować i wywieźć, będzie użyźniać pole. Geodezja bardzo szybko wydawała poszczególne mapy, które wykonawca wnioskował. Co prawda dostarczyli też swoje ploty, także to szło dosyć szybko. A teraz w dniu sesji spotkałem się z Panem dyrektorem, rozmawialiśmy dosyć długo, ponieważ część dróg, która będzie z tą obwodnicą związana, będziemy musieli przejąć, zpowiatyzować, więc wykonawca występuje w imieniu Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, i określamy warunki, na jakich nastąpi nabycie tych dróg. Oczywiście stoimy na stanowisku, że ona ma być bezpłatna. Myślę, że tak to będzie zrobione, a my się zobowiązujemy do ich utrzymania. Będzie ok. kilometra więcej do naszego zasobu. Ale rozmawialiśmy o tym, na jakim etapie jest obwodnica. Obwodnica zatrzymała się trochę w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, bo – uwaga – okazało się, że na naszych terenie pojawiły się łosie. Bodajże cztery. No i był bardzo jakiś duży nacisk na to, że jest jedno duże przejście między Porębą a Siewierzem, a tutaj, na terenie Zawiercia, nie ma go. Zastanawiano się, jak tę sprawę rozwiązać – wykonawca zaproponował rozwiązanie, bo chodzi o to, że przejście musi mieć więcej niż 3 metry wysokości, gdyż łoś, jako wielkie zwierzę, może mieć kłopot z przejściem na drugą stronę. Jest to rozwiązane. Z tego, co wiem, postanowienie RDOŚ-u zostało przesłane do wojewody, myślę, że sierpień, najpóźniej początek września, będzie decyzja ZRID.

I pewnie powie mi Pan, że jestem złośliwy, jeśli stwierdzę, że wszyscy będą wszystko robić, żeby otworzyć tę obwodnicę przed wyborami w 2023 roku?

Nie, nie powiem, że jest Pan złośliwy. Takie są chyba plany, żeby w 2023 otworzyć obwodnicę, natomiast proszę zwrócić uwagę, że mamy poślizg, bo miała być decyzja wydana w kwietniu z tego, co mi wiadomo, potem maj, czerwiec, lipiec, sierpień, czyli będą cztery miesiące poślizgu.

To chyba się nie uda przed wyborami jednak. A to będzie bardzo zła informacja. Dla kandydujących oczywiście.

Panie redaktorze, czy to będzie dwa dni przed wyborami, czy dwa dni po wyborach, to jest nieistotne. Ważne jest to, żeby ta obwodnica została zakończona i służyła mieszkańcom. Pan trochę idzie w takim kierunku, że wszystko robimy dla tych wyborów.

A nie wszystko. Ja wiem, że wszystko dla mieszkańców przede wszystkim – wybory są tylko dodatkiem.

Oczywiście.

To jeszcze na koniec chciałbym zapytać o gminę Kroczyce, bo nawet były przewodniczący Rady Powiatu Zawierciańskiego, Pan Jarosław Kleszczewski, zresztą, na marginesie, wspaniały doktor, którego pozdrawiam…

Ja również pozdrawiam Jarku!

Powiedział, że Pan, jako starosta, który też pochodzi z gminy Kroczyce, coś mało dba o tę gminę, jeśli chodzi o inwestycje drogowe i jest jakoś w drugiej części, czy wręcz bliżej końca, jeśli chodzi o listę inwestycji.

Protestuję. Pan radny Kleszczewski zapewne wyraża się z troską o mieszkańców, ale uważam, że jest troszeczkę stronniczy w swoich osądach.

A Pan nie jest stronniczy?

W żadnych wypadku. Jeżeli tak, to tylko mi tak „wychodzi”.

Stronniczy są tylko inni.

Nie, mówię, że jeżeli tak wychodzi, że jestem stronniczy, to jest to przypadkowe. Staram się być obiektywny, z lepszym lub gorszym skutkiem, to jest sprawa dla mnie wiadoma.

Tak, ale wróćmy do gminy Kroczyce.

Panie redaktorze, mieliśmy tam inwestycję, co prawda niedużą, bo za kilkadziesiąt tysięcy złotych w miejscowości Siamoszyce. Założyliśmy barierki i chodnik naprawiliśmy przy stawie, gdzie bobry zniszczyły nam ten ciąg pieszy. Chciałem to szybko zrobić, bo mieszkańcy mnie o to prosili, natomiast nie wiem, czy przyczyną nie było to, że ten stawik nie był zabezpieczony. Ale nie wnikam, bo chodziło o to, żeby zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom i podobnie zrobiliśmy też kilkaset metrów chodnika, w zasadzie utwardzonego pobocza w Dzibicach, również za kilkadziesiąt tysięcy

Krótko mówiąc, Pan, jako pochodzący z gminy Kroczyce, nie postawił jej na piedestał i nie robi inwestycji tylko w niej?

Nie tylko w niej.

Ale czy to wręcz chęć pokazania, ż nie jest Pan stronniczy co do wyboru gmin z powiatu, czy z kolei nie poszedł Pan w drugą stronę, że żeby nie być oskarżonym o stronniczość, dalej stawiana?

Nie. Muszę się pochwalić, i o tym wie również Pan radny Kleszczewski, że aby zapobiec komunikacyjnemu wykluczeniu mieszkańcom Siedliszowic, zdecydowaliśmy o zaprojektowaniu drogi Pradła-Siedliszowice-Solca, na co przeznaczone zostały 270-280 tys. zł, bo ta droga na odcinku Siedliszowice-Solca nie była urządzona – była to po prostu droga polna. Natomiast starsi mieszkańcy, kiedy ich dzieci wyjeżdżają do pracy samochodami, nie mogą się dostać choćby do lekarza. Jest takie założenie, że jeżeli udrożnimy tę drogę i urządzimy ją między Siedliszowicami a Solcą, jest możliwość kursowania tam dwa lub trzy razy dziennie busików, które mogłyby tym mieszkańcom zapewnić kontakt np. z lekarzem. Natomiast dzisiaj podjąłem decyzję o złożeniu wniosków do tych inwestycji strategicznych Krajowego Planu Odbudowy, te 20 mld zł, które jest już ogłoszone. Wniosek składamy do 30 lipca. Natomiast środki z projektu tej drogi zostaną przeznaczone na inne inwestycje, również drogowe. To będzie w systemie zaprojektuj i wybuduj. Myślę, że ta droga będzie nas kosztowała 8 mln zł. Może więcej, bo jeżeli będziemy mieli miejsce i nam się uda, to zrobimy jeszcze ciąg pieszo-rowerowy.

Już chyba długo ten wywiad trwa, ale niestety już chyba trzeba kończyć, bo telefony dzwonią. Wszystkiego dobrego, Panie Starosto.

Wszystkiego dobrego, panie redaktorze, dziękuję. Również Państwu życzę wszystkiego dobrego i udanych wakacji.

Dziękuję.

15 KOMENTARZY

  1. Pan któremu nie zależy na ludziach tylko na własnym ego jak dosiąść stołeczka i siedzieć w nim wygodnie jak najdłużej, a reszta może się je..ć taki mamy PIS w Zawierciu

    • Bardzo dobrze należy pochwalić ze stolica powiatu jest Zawiercie. Ale sposób realizacji pozostawia wiele do zyczenia. Natomiast co do utrzymania dróg to jest karygodne. Dziury w drogach, nie koszone pobocza i skwery Nawierzchnie nie przygotowane na zimę. Skutkiem tego jest powstawanie dziur po okresie zimowym. Jeżeli tak będzie dalej to drogi powiatowe się rozsypią i wrócimy do dróg z dawnych lat a eksperyment z likwidacja Powiat owego Zarządu Dróg na długo będzie widoczny po stanie zniszczonych dróg.

  2. Wy pracujecie dla mieszkańców? Zaraz padnę ze śmiechu. Gdzie jest ścieżka rowerowa od ulicy Piłsudskiego do Kromołowa? Starosta jest gloryfikowany bez przerwy. Jest dobitnym przykładem nepotyzmu. Załadował na stanowisko siostrzenicę. Kiedy ją zwolni? Dla Starosty honor to słowo całkowicie obce.

  3. Jak nie ma koalicji z Lewicą? Wystarczy prześledzić głosowania na posiedzeniach rady. W tym mieście nie opłaca się głosować na PIS bo i tak rządzi lewica. Czarzasty powoli robi z tym porządek, teraz czas na Kaczyńskiego. A takie lokalne rączka – rączkę jest obrzydliwe i będzie rozliczone przy wyborach.

      • Popłakałem sie ze szczescia jak starosta mowił o radnym co to zawiesił se czlonkostwo w partyi bedac dyrektorem moku. Ja tez jak idę do znajomej na kawe to zawieszam na ten miły czas obowiązki małzenskie.Kpina i żenada z wyborców panie D.

  4. A najfajniejsze jest to, że cała wierchuszka PiS-u nic z tym nie robi (śpi Pan Panie Andzel? śpi Pani Malik?). Jak na was głosować skoro Pan starosta gloryfikuje stare dobre zawierciańskie SLD? Gotowy jeszcze z Macha po opuszczeniu pierdla wicestarostę zrobić. Potem się zdziwicie przy urnach wyborczych, zero motywacji w głosowaniu na PiS!

  5. o jakiej koalicji mowa? jaką koalicję ma redakcja na myśli? trzeba było podejść w sobotę po 16.00 pod MOK byłem tam z dwójką dzieci, wiek poniżej 11 lat doskonała zabawa dmuchańce kolory raj na ziemi dla dzieciaków a tu i co słyszę? Organizatorzy wywołują wszystkich do zabawy podbiega tłum maluchów a przy czym się bawią? naturalnie przy znanym utworze protestowym Je,,ć PIS , A wiadomo impreza nie była prywatna nie był to żaden marsz protest tylko pomysł samorządu na dobrą zabawę, może i dobrą nie zaprzeczam ale żeby puszczać takie nagrania tam gdzie są małe dzieci? kto za to odpowiada? władze miasta które jak się mówi są w układzie z PIS? zabrałem dzieciaki do domu chociaż oglądając zdjęcia widzę że było extra, ludzie panujcie trochę bo innego gdy na imprezie są nastolatkowie ale maluchy?

  6. Panie Starosto o przestępcy Machu jako członek PiS to należy milczeć. Chociaż to wasz koalicjant komunista który dał wam władzę .

  7. Zniesmaczony z ust mi to wyciagłes. Już miałem pisać jak w sobotę pod Mokiem jeb..no PIS muza z tym utworem szła po całej okolicy stadionu a dzieciaki w tym mój 9 letni wnusiu bawiły się wyśmienicie . Łukaszowi to się nawet nie dziwię że pozwolił na to ale ci jego koalicjanci 😊 koniec świata w Zawierciu . Tylko nie puszczajcie tego już małym dzieciom bo po co mamy im tłumaczyć o co chodzi w tym utworze .😀😀😀

  8. Oj z tym jeb…niem PIS już tak nie przesadzajcie młodzi gdy byli z Łukaszem w Warszawie u Rafała wynieśli to dostali wytyczne od Rafała co robić i efekty mieliśmy w sobotę. Cypis podniósł wszystkich do śpiewania ruszył Zawierciem . Wszyscy mają dość ludowców z Zawiercia .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany.