zawiercianskie.pl

Twoje źródło informacji z Zawiercia, powiatu i regionu

Aktualności

“W ocenie sądu to wymagało naprawdę odwagi i było dowodem szacunku dla prawa i dla stron, że przyjechał na termin rozprawy i złożył wyjaśnienia”. Łagodniejszy wyrok dla Rolanda G. [WIDEO+AUDIO]

W poniedziałek 28 września w Sądzie Rejonowym w Zawierciu zapadł wyrok we wznowionej rozprawie dotyczącej austriackiego prawnika Rolanda G.

W rozprawie nie uczestniczył Roland G., jego obecność nie była obowiązkowa, swoją planowaną nieobecność zgłaszał podczas rozprawy, która odbyła się dwa tygodnie temu (pisaliśmy o tym TUTAJ).

Podczas rozprawy w poniedziałek 28 września przesłuchiwany był Michał Okraska – pasażer samochodu, w który we wrześniu 2018 roku uderzył Austriak. W wyniku wypadku doznał m.in. złamania obojczyka i wstrząsu mózgu, przez 5 miesięcy przebywał na zwolnieniu lekarskim.

Gdyby Pan G. jechał 50 km/h, tak jak zeznał, nie byłoby takich skutków, jakich doznałem ja, moja córka i Karolina (…). Tą drogą (skrzyżowanie ulic Glinianej i Armii Krajowej – red.) nie jeździmy, bo źle się nam kojarzy – mówił Michał Okraska.

Mama Karoliny Bebel, Jadwiga Rok, podczas rozprawy relacjonowała dotychczasowy proces leczenia i rehabilitacji młodej zawiercianki. Po wypadku przez około 3 miesiące była w szpitalu w Sosnowcu. Następnie została przewieziona do ośrodka wybudzania ze śpiączki w Sawicach koło Sokołowa Podlaskiego, 435 kilometrów od Zawiercia. Karolina Bebel została wybudzona ze śpiączki w dniu 4 czerwca 2019 roku, a 23 czerwca trafiła do Krakowa na rehabilitację. Spędziła tam 6 turnusów, jeden turnus trwa 28 dni.

Córka cały czas jest rehabilitowana, uczy się od nowa jeść, pić, wymaga całodobowej opieki, nie mówi, ma niedowład czterokończynowy. W tej chwili jest w domu, ja się nią zajmuję. W domu jest cały czas rehabilitowana, 3 godziny dziennie, a także 3 razy w tygodniu neurologopeda – mówiła Jadwiga Rok.

Jak mówiła mama Karoliny Bebel, rehabilitacja finansowana jest z własnych środków, ponieważ NFZ gwarantuje tylko 80 dni zabiegowych w roku.

Wszystkie dotychczasowe koszty leczenia i rehabilitacji Karoliny wyniosły kilkaset tysięcy złotych. Pobyt w ośrodku wybudzania ze śpiączki był opłacony przez NFZ, rehabilitacja w Krakowie z prywatnych środkowym, łącznie kosztowała około 180 tys. zł (miesięczny koszt wahał się od 25 do 30 tys. zł). Od grudnia 2019 roku do chwili obecnej comiesięczny koszt rehabilitacji to około 10 tys. zł. Konieczny był również zakup podnośnika, transportera, platformy przyschodowej, wyposażenia samochodu, tzw. cyber-oka (jego koszt to około 25 tys. zł), pionizatora a także przerobienie łazienki.

Ubezpieczyciel zrefundował wszystkie koszty w części. Może 60-70% poniesionych kosztów pokrył ubezpieczyciel – mówiła Jadwiga Rok.

W trakcie mowy końcowej prokurator wnosił o karę dla Rolanda G. w takim samym wymiarze, jak sąd orzekł w sierpniu 2019 roku. Z kolei obrońca oskarżonego podkreślała, że – jej zdaniem – sprawą powinien się zająć sąd cywilny, a “główna przyczyna urazu czaszkowo-mózgowego wynikała z wypadnięcia z samochodu wskutek niezapięcia pasów”.

Posłuchajcie wyroku sądu:

_

Oto co sędzia powiedział w trakcie uzasadnienia wyroku:

_

_

Przypomnijmy, w dniu 22 sierpnia 2019 roku przed zawierciańskim sądem zapadł wyrok w sprawie Rolanda G. skazujący go m.in. na 1 rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata oraz 150 tys. zł nawiązki. W styczniu 2020 r. druga instancja utrzymała go w mocy. Z kolei w kwietniu 2020 roku adwokat reprezentująca Rolanda G., austriackiego prawnika, który spowodował poważny wypadek we wrześniu 2018 roku w Zawierciu, złożyła wniosek o wznowienie postępowania zakończonego prawomocnym orzeczeniem wraz z wnioskiem o wstrzymanie wykonalności orzeczenia.

Co było powodem decyzji o wznowieniu postępowania?

– Doręczenie skazanemu zawiadomienia o terminie pierwszej rozprawy w postępowaniu pierwszoinstancyjnym w inny sposób niż osobiście i zarazem niepouczenie go o możliwości wydania orzeczenia pod jego nieobecność, w efekcie czego skazany nie wiedział o żadnym terminie rozprawy oraz możliwości wydania orzeczenia pod jego nieobecność – czytamy w uzasadnieniu wyroku katowickiego sądu.

Więcej informacji TUTAJ.

PK
redakcja@zawiercianskie.pl
redakcja@radiozawiercie.pl

25 KOMENTARZY

  1. Wyrok jest skandaliczny. Sąd obniżył karę katu, a ofiarę uznał za winną tego, że tego dnia miała czelność jechać tą drogą. Odszkodowanie jest rażąco śmieszne. G. uwięził poszkodowaną we własnym ciele i za to Sąd nagrodził G. rażąco śmiesznym wyrokiem w zawiasach. Taki mamy wymiar sprawiedliwości, że kat ma lepiej niż ofiara.

    • Wszyscy wielcy oburzeni na ten wyrok i sąd jakoś zapominają że poszkodowana nie miała zapiętych pasów! Niektórzy nawet tutaj wyzywają gościa co spowodował wypadek od kata. Ludzie… pomyślcie trochę

      • To G. wjechał w samochód, którym jechała poszkodowana. Nie na odwrót. Ta sprawa jest oburzająca. Wyrok powoduje emocje. Gdyby zwykły człowiek spowodował wypadek to już by siedział dawno. G. nie zainteresował się tym, co z poszkodowaną się dzieje.

      • Ludzie ile jest w was jadu!!
        Chyba zanim wyrok zapadł ktoś upoważniony i kompetentny sprawdzał analizował cala sytuację więc jakim prawem wypowiadacie się w temacie?? Gdyby miała pasy…. Nie ma co tu gdybać pan g. Zawinił został uznany za winnego i już.
        Postawcie się w sytuacji rodziców tej kobiety i odpowiedzcie sobie sami jak wy byście się czuli gdyby spotkało to wasze rodziny….

  2. Ja jestem oburzona, ale tym ze ludzie nie znają elementarnych zasad prawa! Prawo karne służy ustaleniu winy, instytucja nawiązki praktycznie w nim nie istnieje i to jedynie dobra wola sądu, iż ja orzekł- do tego służy sad cywilny! A jak czytam ze sprawca powinien iść siedziec, to bije się w piersi ile jest kierowców którzy nigdy nie popełnili błędu. Dziewczyna nie miała zapiętych pasów, gdyby miała nie wypadła by z samochodu, również ponosi winę za ten skutki wypadku. Oskarżony wziął odpowiedzialność, spowodował wypadek, nie budzi to niczyich wątpliwość, ale pomijanie faktu niezapietych pasów jest oburzające. Każdy prawnik nie prawnik za taki czyn dostałby podobna karę z tym zastrzeżeniem ze bez nawiązki! Nie zrobił tego celowo, tego chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć, ale dziwi mnie fakt ze wszyscy są takimi dobrymi kierowcami.

    • On popełnił błąd? Jechał jak po torze wyścigowym, jak wariat. Nikt nie jest idealny, ale samochód to potencjalne narzędzie zbrodni niestety przy takiej prędkości i lekkomyślności!

  3. Chciałabym jeszcze zobaczyć czy sad tak chętnie by orzekł te 100 tys nawiązki gdyby wypadek spowodował ktoś kto zarabia najniższa krajowa- wydaje mi się ze tylko dochody sprawcy spowodowały ze skorzystano z tej możliwości, ale najlepiej nadawać ze prawnik to unika odpowiedzialności

  4. Po pierwsze Pani Karolina wypadła z samochodu po tym jak oskarżony uderzył w auto. Po drugie jechali z pogrzebu, a wiadomo jakie towarzyszy przygnębienie podczas pogrzebu, więc mogła zapomnieć o zapięciu pasów. Po trzecie Pani Karolinie przyznano odszkodowanie, więc wina jest po stronie oskarżonego.

    • Dziewczyna mogła zapomnieć zapiać pasy bo jechała z pogrzebu a on nie mógł nie zobaczyć stopu na drodze która jechał pierwszy raz 😉 brawo logika! A może po prostu przyznać ze obydwoje ponoszą winę za wypadek a nie wybielać dziewczynę ?

      • Chyba to jest żart jakiś? Nie wierzę co czytam. To jej wina bo miała pasy niezapiete? To Pan G przekroczył podwójnie prędkość, to on nie zastosował się do znaków drogowych w tym STOP,który na całym świecie jest taki sam. Gdyby nie Pan G nie byłoby tego wypadku. Gdybanie,że jakby miała pasy to coś tam porównam,,a co gdyby zamiast jej auta przejeżdżala grupa rowerzystów lub motocykl, wasze dzieci na Rudniki np,,? Też byście krzyczeli, że nie mieli pasów? Za pasy jest mandat ,a nie kara kalectwa. To Pan G odpowiada za wypadek i wszystkie jego skutki. To on jeszcze problemy robił policjantom, oraz do dziś nie zainteresował się czy dziewczyna żyje, w jakim jest stanie. Czerwony dywan mu rozlozcie. Nikt nie mówi, że zrobił to umyślnie, ale jego zachowanie od chwili wypadku nie ma nic z żalem,ze skrucha, z chęcią pomocy czy jakimkolwiek zainteresowaniem.

      • Tak dziewczyna była w dwóch miejscach na raz. Była tak silna, że pchała auto Austriaka mimo, że on hamował, następnie popchnięte auto spowodowało wypadek, w którym sama ucierpiała. To Twój tok rozumowania.

    • Za niezatrzymanie się na stopie tez jest mandat! Splot nieszczęśliwych wydarzeń z winy obu ze stron. Ciekawe dlaczego inni pasażerowie nie ucierpieli tak jak ona

  5. Do mądrych i tych trochę mniej mądrych.
    Ona płaci już swoją karę – nie widac? Odpowiada za błąd, nie zapiela pasow i wyleciala. Stwierdzenie ze uraz czaszkowo-mozgowy jest spowodowany wypadkiem z auta to tak jakby powiedzieć że jutro w Warszawie będzie 30 stopni, w takim razie ja mówię ze gdyby miala zapiete pasy nie byloby o co walczyć tylko mama by warzywo przez sonde karmila i pampersy zmieniala. Pasuje?
    Jaką on ma karę? A w dupe pocalujcie go jeszcze.

  6. A ja powiem tylko tyle, cieszcie się ze macie te 100 tysięcy złotych. Za ten wypadek po 1 nie powinniście nic dostać, bo uderzenie nie było w Karolinę, tylko pod jego wpływem wypadła z samochodu i większa winę ponosi ona. Po kolejne chyba nigdy nie korzystaliscie z pomocy prawnika po tym co opowiadacie w telewizji i w mediach społecznościowych. Super ze jej pomagacie, chwała wam za to, przykro mi ze tak się stało, ale robienie takich cyrków, dyskredytacja sądu który dał wam za dużo. Idźcie do telewizji i powiedzcie ze od sprawcy chcecie 500 tys- wróżę sukces biorąc pod uwagę ze w prawie karnym najwyższa kwota nawiązki to 150 tys. Co tam nie znam się a się wypowiem, taką zasada się kierujecie. Zamiast poczytać, doszkolić się to każdy mądry. Dalej, jak można kogoś wsadzić do pierdla za rzecz która zrobił NIEUMYŚLNIE ? Pomyślcie teraz ze każdy z was może popełnić taki błąd. A jak widzę te bzdury ze za pasy to jest mandat to mi się ulewa- uwaga uwaga za niezatrzymanie się na znaku stop również jest mandat, zaskoczeni ? Odszkodowanie dostali? Po co są towarzystwa ubezpieczeniowe ? Serio chcielibyście wy popełniając błąd nieumyślnie płacić za to do końca życia ? Gratulacje !

    • Ona ponosi większą winę, bo to on szarżował na drodze, wymijal kiedy nie trzeba, nie zatrzymał się na znaku stop? OK Chciałabym wiedzieć, kto pisze te komentarze. Mogę się domyślać

    • Każdy ponosi konsekwencje swych decyzji,nawet tych podejmowanych BEZMYŚLNIE. A nierespektowanie znaków drogowych,gnanie z nadmierną prędkością jest właśnie taką bezmyślnością i to bezmyślnością PRAWNIKA.
      Kuriozalnym jest też stwierdzenie sądu,że pojawianie się tego pana na rozprawie to “dowód odwagi i szacunku dla prawa”! To powinno być jego “psim obowiązkiem” w każdej sytuacji, nie tylko wybiórczo, wg swego widzimisię.

  7. Każdy by walczył o swoją koleżankę czy kolegę.
    Skąd mamy pewność iż to było nieumyslnie? Znaki w Austrii są inne? Pani douczona wow !

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.