zawiercianskie.pl

Twoje źródło informacji z Zawiercia, powiatu i regionu

Aktualności

“To była nietypowa sytuacja, że dwóch pracowników zajmujących się przetargami było na zwolnieniu lekarskim”. Teraz pełnią funkcje kierownicze. Ciąg dalszy dyscyplinarnego zwolnienia radnej z RPWiK

W środę 18 listopada 2020 r. w Sądzie Rejonowym w Zawierciu odbyła się rozprawa z powództwa radnej miejskiej Ewy Mićki w sprawie jej dyscyplinarnego zwolnienia z RPWiK sprzed roku. Radna pracowała tam od kilkunastu lat, była zatrudniona jako kierownik Działu Rozwoju i Jakości. W ramach działu funkcjonują trzy jednostki – System jakości, Zamówienia publiczne oraz Magazyn.

Sędzia na początku rozprawy zaproponowała zawieszenie sprawy z powodu prowadzonego przez policję śledztwa w tej sprawie (zostało ono przedłużone do końca listopada). Mecenas powódki (radnej Ewy Mićki) zaprotestował i zaapelował o wysłuchanie zeznań czterech świadków, którzy stawili się na środową rozprawę.

Jako pierwsza zeznawała Ż., 48-letnia pracownik RPWiK, która była podwładną Ewy Mićki. Kobieta obecnie pełni funkcję kierownika działu – zajmuje stanowisko, które wcześniej piastowała Ewa Mićka. Jak mówiła, najpierw “od 7 lub 8 listopada” była na urlopie, a od 12 listopada 2019 r. – na zwolnieniu lekarskim. Radna próbowała się z nią skontaktować w trakcie jej urlopu w sprawie jednego z postępowań. Jej podwładna nie odbierała telefonów. Jak mówiła Ż. – nie pamiętała, czy w tym czasie odbierała inne telefony osób z urzędu miejskiego.

Drugim świadkiem zeznającym przed sądem w środę 18 listopada 2020 r. była Ł., druga podwładna z czasów pracy Ewy Mićki w RPWiK. Również ona została awansowana po zwolnieniu radnej miejskiej – jest zastępcą kierownika działu. Była ona na zwolnieniu lekarskim w dniach 6-15 listopada 2019 r. Jak zeznała Ł., Ewa Mićka kontaktowała się z nią z pytaniem o hasło do komputera Ż., gdy radna nie mogła skontaktować się z Ż. Ł. nie znała hasła do komputera Ż.

W trakcie rozprawy zeznawał również m.in. jeden z dyrektorów RPWiK.

To była nietypowa sytuacja, że dwóch pracowników zajmujących się przetargami było na zwolnieniu lekarskim – mówił dyrektor RPWiK.

Jak mówił, przetarg na dokumentację do budowy zagłębionej wagi samochodowej – który był jednym z dwóch powodów dyscyplinarnego zwolnienia Ewy Mićki – był modyfikowany kilka razy, w ostatecznej wersji dotyczył wagi najazdowej.

W rozprawie, która odbyła się w środę 18 listopada 2020 r. nie uczestniczyli wszyscy wezwani przez sąd świadkowie. Jeden z nich przebywał na kwarantannie. Kolejny termin rozprawy dotyczący dyscyplinarnego zwolnienia radnej miejskiej wyznaczono na marzec 2021 roku.

Od czego się zaczęło?

Przypomnijmy, we wtorek 12 listopada 2019 roku Rejonowe Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Zawierciu złożyło wniosek do prezydenta Zawiercia Łukasza Konarskiego o zwołanie sesji nadzwyczajnej i wyrażenie zgody na (dyscyplinarne) rozwiązanie stosunku pracy z radną miejską Ewą Mićką bez wypowiedzenia.

Przyczyną rozwiązania umowy o pracę jest rażące naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, poprzez niedopuszczenie do udziału w postępowaniu na dostawę laptopa dwóch spośród czterech zgłoszonych oferentów. W dniu 30.10.2019 spółka zamieściła ogłoszenie o zamówieniu, którego przedmiotem była dostawa laptopa. Termin składania ofert wyznaczono na dzień 8.11.2019 do godziny 11.00. Od 6.11.2019 w dziale zamówień pozostał tylko jeden pracownik- Kierownik Działu- p. Ewa Mićka. Jeden z pracowników przebywał w tym czasie na urlopie wypoczynkowym (od 6.11- 11.11.2019), zaś drugi przebywał na zwolnieniu lekarskim (od 6.11- 15.11.2019). W dniu 6.11.2019 jeden z potencjalnych oferentów skontaktował się mailowo z p. Ewą Mićką, kierując do niej pytania do SIWZ. Ta udzieliła mu błędnej informacji, aby pytania skierował do osoby wskazanej w ogłoszeniu o zamówieniu- pracownika przebywającego na urlopie. Pani Ewa Mićka udzieliła takiej informacji, mimo posiadanej wiedzy, że podległy jej pracownik przebywa na urlopie wypoczynkowym i do zakończenia aukcji elektronicznej będzie poza siedzibą firmy, a tym samym informacji tych z przyczyn obiektywnych nie udzieli. Postępowanie zakończyło się w dniu 8.11.2019 o godzinie 11.00, przy czym dwaj potencjalni wykonawcy (z czego jedne zgłosił się z prośbą o dopuszczenie do udziału w dniu 6.11.2019, a drugi w dniu 8.11.2019) nie zostali w ogóle dopuszczeni do udziału w postępowaniu przez panią Ewę Mićka. W efekcie zaistniałej sytuacji, jeden z potencjalnych oferentów, który nie został dopuszczony do udziału wystosował w dniu 8.11.2019 pismo do spółki z opisem zaistniałej sytuacji, dołączając korespondencję mailową prowadzoną z p. Ewą Mićka wnosząc o unieważnienie przetargu. Brak dopuszczenia do udziału w postępowaniu dwóch oferentów, a tym samym naruszenie zasady uczciwej konkurencji i równego traktowania wykonawców wyrażonej w art. 7 ust. 1 ustawy prawo zamówień publicznych istotnie stanowią podstawę do unieważnienia postępowania. W efekcie w/w spółka niewątpliwie poniosła szkodę wizerunkową. Konieczne jest również ponowne przeprowadzenie postępowania przetargowego na dostawę laptopa, co utrudni funkcjonowanie spółki, jako że przedmiotowy laptop miał być przeznaczony dla jednego z członków zarządu spółki – czytamy w piśmie RPWiK z dnia 12 listopada 2019 roku (pisownia oryginalna).

Prezes RPWiK i prokurent w piśmie twierdzili również, że radna Ewa Mićka dokonała również “istotnego uchybienia” w przypadku ogłoszenia dotyczącego postępowania na opracowanie dokumentacji projektowej na wybudowanie zagłębionej wagi samochodowej.

Stwierdzono szereg błędów, a to m.in. jako osobę do kontaktu wskazano wyłącznie pracownika przebywającego na urlopie, i które nie jest autorem SIWZ; błędnie wskazano, że o godzinie 11.00 ujawniona zostanie oferta najkorzystniejsza, zamiast zapisu, że odbędzie się aukcja elektroniczna (ujawnienie oferty najkorzystniejszej to jednorazowe podanie oferty przez uczestnika przy jednoczesnym braku aukcji (wzajemnej minimum 10 minutowej konkurencji)); w klauzuli informacyjnej RODO podano błędny cel przetwarzania danych osobowych – prawdopodobnie zostało to skierowane z innego postępowania- na dostawę elementów do montaż kamer, wizualizacji stacji zlewnej i alternatywnego jej zasilania w przypadku braku napięcia; w zaproszeniu do składania ofert nie wpisano, że Zamawiający wymaga wpisania imienia i nazwiska Kierownika Budowy. Tych danych brak również w Sali Aukcyjnej, a jest to warunek uczestnictwa w postępowaniu – czytamy w piśmie RPWiK.

Prezes RPWiK nie przyszedł na sesję zwołaną na jego wniosek

W środę 20 listopada 2019 roku odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej w Zawierciu w tej sprawie. Nie uczestniczył w niej prezes RPWiK Bogusław Piotrowski, prezydent Zawiercia Łukasz Konarski był obecny na połowie sesji, wyszedł w trakcie dyskusji. W imieniu prezesa RPWiK pismo odczytał prokurent spółki Bartosz Koba (całe pismo dostępne pod niniejszym tekstem). Głos zabrała Ewa Mićka.

Ja w porozumieniu z Panem dyrektorem technicznym, bo sama nie podejmuję takich decyzji, zdecydowaliśmy, że stosowne będzie poinformować tego oferenta, żeby te same pytania zadał osobie wskazanej do kontaktu w postępowaniu umieszczonym na platformie. Po czym poszliśmy do komputera osoby, która była na urlopie z Panem informatykiem, komputer został uruchomiony, mail otwarty. Uznaliśmy, że to są te same pytania, był przy tym Pan informatyk, i wówczas ja na te pytania, zgodnie z procedurą odpowiedziałam. Co jeszcze mi Pan ma do zarzucenia? – pytała radna Ewa Mićka.

Nie zmienia to faktu, że ten oferent nie został dopuszczony do postępowania – mówił prokurent RPWiK Bartosz Koba.

Po pierwsze: w mailu oferent nie wyrażał ochoty, żeby go dopuścić do postępowania. Jeżeli miałabym wiedzę o tym, że ktokolwiek chce dołączyć do postępowania, to bym to zrobiła. Dziwię się, że Pan prezes miał o tym wiedzę i mnie o tym nie poinformował. Równolegle toczyło się inne postępowanie, w którym oferent chciał dołączyć do postępowania i został dołączony. Jeśli ja nie mam wiedzy, że ktoś chce dołączyć do postępowania, to nie mogę go dołączyć. Poza tym, jeśli Pan twierdzi, że 8 – bo tak jest w piśmie – mieliście Państwo wiedzę o wszystkich, nie wiem jak to nazwać, nieprawidłowościach, błędach, które ja popełniłam, to dlaczego mi Państwo nie powiedzieliście o tym, żebym mogła te błędy poprawić? – pytała Ewa Mićka.

Radna podkreślała, że “to, co mi zarzucacie, jest śmieszne”.

To, że kazano mi poleceniem służbowym realizować zadania, których nie realizowałam od 2,5 roku wiedząc doskonale o tym, że moim pracowników nie ma, natychmiast kazano mi zrobić przetarg i wrzucić go na platformę, natychmiast w tym samym dniu i tylko czekano kiedy popełnię błąd. I te błędy tutaj są. Ja się przyznaję. Ja popełniłam błędy, ale waga tych błędów na pewno nie podlega pod art. 52. Nikt ze mną nie rozmawiał, nie pytał, nie wyjaśniał. Mało tego, zgłaszałam Panu prezesowi, że jestem sama, nie mam dostępu do materiałów, do komputerów moich pracowników, żeby postępowanie umieścić. Wiedział to. Mimo to kazał mi to robić i czekał. Wiedział, że popełniłam błędy, małej wagi, nie poinformował mnie o tym, żebym mogła je poprawić. Czy tak zachowuje się człowiek, który ma kręgosłup moralny? – mówiła Ewa Mićka.

Wówczas radny Dominik Janus złożył wniosek o zamknięcie dyskusji.

Chciałbym złożyć wniosek o zamknięcie dyskusji, bo będziemy tutaj rozmawiać i się wymieniać różnymi oskarżeniami w kółko, tylko jeszcze chciałem zwrócić uwagę na jedną małą rzecz, że w kwestii osiedli i rady młodzieżowej również za bardzo małe błędy nałożyliśmy bardzo dużą karę. I tyle, wszystko – powiedział w trakcie sesji z listopada 2019 roku radny Dominik Janus.

“Dzisiaj Ewa, jutro Wy”

Radny Michał Myszkowski podkreślał, że “dzisiaj to Ewa, a jutro to może Wy, jeśli podniesiecie rękę nie tak, jak Pan prezydent chce” – Michał Myszkowski.

Ja mam takie pytanie, czy któryś z Was został zwolniony dyscyplinarnie z pracy? Nie ma takiego? Ja zostałem. W 1980 roku. Za “Solidarność”. 4 godziny i wyrzucili nas z pracy. Później mnie przyjęli. Nie życzę nikomu takiego czegoś. To, co ja tu słyszę i to, co widzę, to my mamy głosować, a nie wiem dokładnie, za co? Czy są postawione jakieś zarzuty? Jeżeli są, prokurator. Wtedy ja wiem, że jest wynik i mogę głosować, a tak za czym ja mam głosować? Jeżeli będziemy o tym decydować tak, jak teraz, to ja chyba wyjdę z sali. Jako radny ja mam za zadanie działać na rzecz miasta, a tutaj ja jestem sędzią w jakiejś sprawie. To mi nie pasuje. Przeżyłem dużo w życiu, i trudne sprawy, i różne sprawy. Wyrzucić jest łatwo, a co jeśli podejmiemy decyzję, że się zgadzamy na zwolnienie z pracy, a ona wygra w sądzie. Komu spojrzymy w oczy? Jak będziemy wyglądać? – pytał Henryk Mól.

Radny prosił prezydenta o wycofanie tej uchwały z porządku obrad. Z kolei Elżbieta Kornobis-Wieczorek broniła radnej Ewy Mićki podważając zasadność zastosowania trybu zwolnienia dyscyplinarnego wobec radnej. Mówiła również o stopniowaniu karania pracownika – począwszy od nagany słownej, nagany wpisanej do akt, wyrównanie strat, degradacja aż do zwolnienia.

– Z opinii prawnej, która ósmego została zlecona przez prezesa RPWiK jasno wynikało, że stanowi to przesłankę do zwolnienia dyscyplinarnego. Prezes zarządu niespecjalnie miał inną drogę – mówił Bartosz Koba.

Prokurent zapowiadał również, że planowane jest zawiadomienie prokuratora o możliwości popełnienia przestępstwa.

Może powinniśmy się spotkać w tej sprawie po wynikach prokuratury? Wtedy mielibyśmy jasno przedstawioną informację, czy pani radna jest winna czy niewinna – mówił Michał Myszkowski.

Henryk Mól prosił radnego Dominika Janusa o wycofanie wniosku o zamknięcie dyskusji. Następne Paweł Kaziród podkreślał brak obecności na sesji prezesa RPWiK oraz brak chęci rozmowy szefa spółki z radną przed podjęciem decyzji o zwolnieniu.

Jest to typowa próba ewidentnego zastraszenia nas radnych – mówił Paweł Kaziród.

Przed głosowaniem radny Zbyszek Wojtaszczyk zawnioskował o głosowanie tajne, ponieważ – jak mówił – “być może to ułatwi niektórym osobom“. Mecenas Wojciech Berendowicz stwierdził, że nie ma takiej możliwości prawnej w przypadku takiego głosowania. Ostatecznie w sprawie zgody na dyscyplinarne zwolnienie radnej Ewy Mićki zagłosowało “za” zagłosowało 5 radnych: Mariusz Borzęcki, Dominik Janus, Dariusz Kurek, Przemysław Trepka i Zbyszek Wojtaszczyk. Przeciw byli: Paweł Kaziród, Elżbieta Kornobis-Wieczorek, Michał Myszkowski i Damian Świderski. Wstrzymali się od głosu Paweł Radosz i Justyna Wesołowska. Głosu nie oddała Ewa Mićka. Radny Henryk Mól opuścił salę sesyjną przed głosowaniem. W sesji nie uczestniczył ani jeden radny z listy Prawa i Sprawiedliwości (Beata Chawuła, Paulina Pietras, Martyna Gajos, Mariusz Golenia, Henryk Mól), a także: Witold Grim i Tomasz Pacia.

PK
redakcja@zawiercianskie.pl

25 KOMENTARZY

  1. Dajcie już spokój , co nas to obchodzi. W wodociągach nikt za nią nie płacze, a roboty jest w Zawierciu bardzo dużo. Słyszałam, że trwa nabór do MC przy drodze do Poręby..

  2. Wskażcie mi człowieka, a paragraf się na niego znajdzie. Wstyd, że niektórzy radni nie głosowali w obronie osoby, wobec której zastosowano takie ostateczne rozwiązania. Brak empatii, to niestety, ale nie najciekawsza cecha charakteru.

    • A co nas to obchodzi. Miasto ma inne sprawy do załatwienia, a nie zajmować się takimi targami o koryto dla radnej. Niech zajmie się pracą na rzecz poprawy bytu swoich wyborców, bo jak dalej tak będzie pracować to oni też ją zwolnią. I co ….. też im wytoczy sprawę sądową..

    • Tu chodzi o zwykłą przyzwoitość. Kto chciałby znaleźć się w takiej sytuacji ? Przecież wiadomo, że nikt. Koryto korytem, sprawy miasta, sprawami miasta, a zachowanie części radnych w tej kwestii, niesmakiem. Co takiego straciła spółka, że unieważniono na chwilę jakiś śmieszny przetarg ? I tak pewnie przepłacili za tego laptopa i to ze 2 razy. Obawiam się, że problemy współczesnego świata, może rozwiązać jedynie atomowa reakcja łańcuchowa, a powinno ją się zainicjować z laptopa – najlepiej takiego, zakupionego bez procedury przetargowej

      • A mnie zastanawia tak duże zaangażowanie pana redaktora jakby nie bylo wazniejszych spraw w Zawierciu….
        Moze trzeba by bylo przypatrzec sie blizej panu redaktorowi i pani M bo relacje wydaja sie jakieś dziwne ??

  3. Pani Ewa była kierownikiem zamówień i gospodarki materiałowej proszę się zapoznać z materiałem i stanowiskiem dopiero pisać te bzdury , pełniąc obowiązki kierownicze powinno się być przygotowanym na różne okoliczności

  4. To takie zawierciański piekiełko, jeżeli wybory wygrałaby inna opcja to Pani Ewa może by dostała awans, a tak hasło wycinamy przeciwników działa od 1990 roku. Prominenci zastanówcie się czy to warto, przecież przy następnej zmianie wladzy Was też wytną. Ktoś musi zacząć tę normalność niech liczy się fachowość i lojalność dla firmy a nie polityka.

  5. Czy my jesteśmy wrogimi plemionami wobec siebie .Radna Micka wykonuje swój mandat nie boi się zapytać o drażliwe sprawy. Zawiercie jest też moje i radnej Mićki i Pana Kowalskiego i Pani Nowak .Jak tego wszyscy nie zrozumiemy to będziemy dreptac w miejscu jak przysłowiowy chomik w klatce na swojej karuzeli .Co z budżetem obywatelskim na przyszły rok w miastach ościennych trwa już dyskusja a u nas cisza .

    • Budżet obywatelski na uczciwych zasadach. Proszę sobie popatrzeć na budżet obywatelski województwa śląskiego, gdzie dużo głosów otrzymał projekt, a i tak nie został zrealizowany. Jeśli wola mieszkańców ma być usuwana to tworzenie takiego budżetu obywatelskiego nie ma sensu.

  6. Niestety RPWiK ma tak duży dział przetargów i w związku z tym tyle obowiązków, że po zwolnieniu EM stwierdzili; jeden kierownik w tym dziale może faktycznie nie dać rady, to zróbmy dwóch! co tam wszystko się dubluje :prezesów, dyrektorów ważne, żeby byli swojaki, z czasem zdublujemy więcej stołków będzie taniej. Cała reszta co tam zasuwać w dole i przy g… i o nic się nie upominać. Oszczędności całą gębą.

  7. Kolejny proces za który będzie trzeba wypłacić odszkodowanie. Niech ten, co bezpodstawnie zwolnił z pracy zapłaci za swoje pieniądze. Nie zapłacą, bo tylko człowiek bez honoru i bez godności sięgnie po cudze pieniądze.

  8. A mi to wygląda na zwykłą ustawkę! Nagle dwóch na trzech pracowników działu nieobecnych w pracy, dlaczego? Bo trzeba zastawić sieci na niewygodnego pracownika, którego się chce pozbyć. Nagle jakieś wydumane nieprawidłowości w przetargu i itd. Przecież zakup tego laptopa nie podlega nawet przepisom p.z.p. – za mała kwota.Ale jak jest pomysł na zwolnienie to musimy go zrealizować, co Konarski ma być zadowolony i już. Wiadomo, że aby plan się udał należy przekupić jakoś na swoją stronę pracowników działu – dwie panie, które nagle były nieobecne w pracy. Po udanej akcji panie te zostały oczywiście stosownie wynagrodzone. Awanse i podwyżki się posypały nagle. Pytanie za co i po co w RPWiK aż 2 osoby funkcyjne w dziale (kierownik i zastępca kierownika), a innych pracowników brak – gońca przypisanego do tych pań, aby to jakoś wyglądało na zewnątrz nie liczę. Każdy pracownik RPWiK wie co to za panie i jakie pożal się boże profesjonalistki. Na niczym się nie znają i nie potrafią zrobić czegokolwiek dobrze. Za to mają bardzo dobry kontakt z Zarządem i prokurentem Kobą. Taka to marna ustawka. W sądzie przegrają i zobaczymy kto za to wszystko zapłaci. Ja bym kazał zapłacić Konarskiemu i prezesowi RPWiK z udziałem prokurenta, który był odpowiedzialny za przeprowadzenie całej akcji.

  9. Moze juz pora skonczyc ten tasimiec w roli gownej radna.Jakby nie bylo inych problemuw idz pan na rynki to dowisx se pan o prawdziwych ludzkich tragediach

  10. A ja kolejny raz pytam jakie są efekty pracy pani Mićki jako Koordynatora pozyskiwania środków zewnętrznych. Ile pozyskała środków a ile dostała za to kasy. Czyżby to był sposób na dosypanie pieniędzy Wodociągów dla partyjnej działaczki? Czekamy na konkretne liczby!

  11. Ja też mam problemy i sam muszę sobie poradzić. Nie obnażam się na portalach. Radna może powie dlaczego dostała premie od swojego kolegi jak był Prezesem. Inni zwykli pracownicy spoglądali błagalnie, że też powinni dostać, to serce ją nie bolało, że to jest niesprawiedliwie.

  12. Mój szef mówi tak, dobrych pracoeników nigdy się nie zwalnia . Z tego co słyszałem, to po odejściu tej pani atmosfera w firmie jest lepsza..

    • Znam ci ja takich “szefów”, co to w swej łaskawości , dobrych pracowników nie zwalniają, bo ich najlepsi pracownicy sami się zwalniają (ze względu na zarobki, lub złą atmosferę w pracy)

  13. Mićkowa została kierownikiem działu prawnego a później obsługi zarządu w wodociągach bez żadnego przygotowania.kolega prezes z PO zrobił ją kierownikem bo jest z PO i ona jest z PO.Wcześniej handlowała owocami i warzywami.Męczennica a prawda jest taka że nie umiała zrobić przetargu jak brakło przcowników działu a przecież była kierownikiem.W wodociągach więcej jest takich etatów.tenże prezes zrobił kadrową p.Mazurową żonę byłego prezydenta Zawiercia.Także nie mócie że PiS mianuje swoich każdy kto rządzi robi to samo,w wodociągach sama PO.

  14. Jak Grimm był prezydentem p.Mićka jakoś aktywna nie była bo był z PO.Pracowało się w wodociągach kolega prezes z PO zrobił kierownikiem dostawało się podwyżki indywidualne nagrody.było ok.Jak trzeba było zrobić przetarg to lipa i płacz męczennica zawierciańska.

  15. Prawda jest taka że p.Micka w wodociągach pracowała od czasu gdy prezesem po raz pierwszy (był prezesem wodociągów dwa razy)został jej kolega partyjny z PO p.Ciszewski.P.Mićka wcześniej handlowała warzywami na ul.Nowowierzbowej.Przygotowanie miała super do pracy w dziale prawnym wodociągów.Później kolega prezes z PO zrobił ją kier.działu obsługi prawnej.Została zwolniona po tym jak nie umiała zrobić przetargu.gdy brakło pracowników działu(byli na urlopie).Oczywiście również dostała wysoką podwyżkę jak kolega prezes odchodził z wodociągów i dał podwyżki swoim 17 osobom i wysokie nagrody na odchodne i wyczyścił kasę wodociągów.Ta pani to jedna wielkja hipokrytka vi nic więcej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.