zawiercianskie.pl

Twoje źródło informacji z Zawiercia, powiatu i regionu

Aktualności

Sesja rady powiatu: porodówka, PZPR i rodzenie dziecka w domu [AUDIO]

W czwartek 27 lutego odbyła się sesja Rady Powiatu Zawierciańskiego. Pod nieobecność przewodniczącej rady Małgorzaty Benc obradom przewodniczył Andrzej Wilk.

W trakcie jej obrad w sprawie złożonej przez siebie miesiąc temu interpelacji głos zabrał radny Jarosław Kleszczewski.

Rzeczywiście składałem miesiąc temu interpelację, ale interpelacja zawierała sześć pytań i niestety mogą się Państwo radni wszyscy zapoznać, na żadne z tych pytań nie została udzielona odpowiedź. W związku z czym bardzo bym prosił ponowić tę interpelację, dlatego że chciałbym uzyskać odpowiedź. Uważam, że pytania były bardzo konkretne, a otrzymaliśmy bardzo ogólne sformułowania w piśmie. Jak Państwo sami macie na skrzynkach mailowych, praktycznie nie została udzielona odpowiedź. Dlatego pozwolę sobie przypomnieć te punkty w wolnych wnioskach – mówił radny powiatowy Jarosław Kleszczewski (interpelacja radnego i odpowiedź dostępna pod artykułem).

Będzie do Pana radnego wystosowana odpowiedź na te punktyAndrzej Wilk.

W ramach wolnych wniosków głos zabrał radny Krzysztof Wrona.

Chciałem się dowiedzieć, czy zarząd posiada jakąkolwiek informację w sprawie trasy, przebiegu i konsultacji budowy szybkiej kolei łączącej właśnie Olkusz czy inną miejscowość z rozjazdem na Kraków i Katowice. Czy są na ten temat jakieś plany, dość głośno się mówi o całym tym łączeniu z Centralnym Portem Lotniczym, w tym również budową nowej kolei. Może na przyszłej sesji bardzo bym prosił, jeśli są jakieś informacje na ten temat – prosił radny Krzysztof Wrona.

W związku z tym, że interpelowałem, a nie uzyskałem jak już wspominałem wcześniej, zadowalających odpowiedzi na zadanych 6 pytań no chciałbym wyrazić takie ogromne zaniepokojenie mieszkańców, którzy w ostatnim czasie no skarżą się na brak wyczerpujących informacji odnośnie zawieszenia bloku porodowego z położnictwem, zawieszenia działalności oddziału noworodkowego oraz znacznego ograniczenia funkcjonowania oddziału ginekologiczno-położniczego. I tu w tej kwestii chciałbym się zwrócić z wnioskiem o pilne udzielnie odpowiedzi dla wszystkich radnych, dla mnie ale i dla całej rady na następujące pytania, bo one się nasuwają trochę od pacjentów do mnie. Kobiety, które są w odmiennym stanie skarżą się na brak informacji i konkretów w tej sytuacji, jaka ma miejsce. Stąd moje pytania może bardziej jeszcze sprecyzowane: – czy dyrekcja Szpitala Powiatowego w Zawierciu wzięła pod uwagę fakt, iż takie wielomiesięczne zawieszenie bloku porodowego z położnictwem oraz znaczne ograniczenie funkcjonowania oddziału ginekologiczno-położniczego z czasem może okazać się zgubne, gdyż zburzy ono zaufanie pacjentek do tego szpitala, do tego oddziału i może w przyszłości powodować brak zainteresowania korzystania z naszej lecznicy. Czy dyrekcja jest przygotowana na taką ewentualność, że może do czegoś takiego dojść po remoncie i po ponownym uruchomieniu? Mówi się 9 miesięcy, w niektórych pismach już o 12 miesiącach tego remontu. To uważam, że jest bardzo długi okres. Może to doprowadzić nawet do zamknięcia bloku porodowego, a co za tym idzie również oddziału noworodkowego. Powiem, że nie są to nieuzasadnione obawy pacjentek. One są uzasadnione, gdyż chciałbym przypomnieć, że takie zdarzenia miały już miejsce. Przy okazji remontu bloku porodowego z położnictwem może się nam pojawić w powiecie zawierciańskim tzw. syndrom będziński. Jak Państwo wiecie w Będziniu w 2016 roku zawieszono blok położniczy, porodowy i noworodki na okres 6 miesięcy. Następnie go odwieszono, zredukowano z łóżek 50 w oddziale ginekologiczno-położniczym do 26, a w konsekwencji tego wszystkiego nie było już pacjentek i doszło do likwidacji tego oddziału. A więc w Będziniu nie ma już tego oddziału. A więc tak się zaczyna. Na początek jednak my musimy dbać o pacjenta, musimy dbać aby on był, aby chciał z usług naszego szpitala korzystać. Myślę, że jest to zaniepokojenie dość poważne. Z tego co dyrektor, z tego co ja się dowiaduję, co prawda nie z odpowiedzi, zamierza na czas remontu w trosce o komfort pacjentek przenieść ten blok porodowy z położnictwem i oddział noworodkowy do Myszkowa, do szpitala w Myszkowie, czy ten komfort nie zostanie zachwiany zarówno pacjentek w powiecie myszkowskim jak i zawierciańskim. Czy ten szpital pomieści dodatkowo taką liczbę porodów rocznie, bo można powiedzieć, że uwzględniając jakieś poślizgi w przetargach, w remoncie, można już zakładać, że to będzie, zresztą dyrektor to zakłada, że to będzie przerwa w udzielanie świadczeń na rzecz mieszkańców naszego powiatu na okres około jednego roku. Czy mieszkanki naszego powiatu, zwłaszcza te, które mieszkają w gminach bardzo oddalonych od Zawiercia, a jeszcze bardziej oddalonych od Myszkowa, z terenu gminy Żarnowiec, czy te pacjentki nie będą się czuły się w razie nagłego pogorszenia stanu zdrowia zagrożone, że będą musiały tak długą drogę odbyć, załóżmy z Żarnowca do Myszkowa. Jest to pewne ryzyko, o to pytałem i podnosiłem to również na Komisji Zdrowia, że jest to stan naglący. A więc poród nie zaczeka, nie da się powiedzieć, że poczekamy kilka godzin jak na SOR-ze, tylko to dziecko po prostu się urodzi – mówił radny Jarosław Kleszczewski.

Posłuchajcie tego, co mówił radny Jarosław Kleszczewski:

Żeby było jasne, ja nie występuje tutaj polemizować z Panem Kleszczewskim, bo nie to jest w wolnych wnioskach, natomiast powiem tak: dzisiaj głosowaliśmy zmiany do statutu szpitala, prawda? I jeżeli byśmy, to my będziemy decydować, czy oddział będzie zamknięty czy nie i nie sądzę, żeby któryś z radnych tutaj obecnych podniósł rękę za likwidacją jakiegokolwiek oddziału. Nie sądzę, że to będzie, to jest raz. Mnie się wydaje, że tu chodziło o połączenie Będzin-Czeladź, dwóch jednostek z jednym organem prowadzącym. Mówię od razu: nie planujemy, nie mamy takich zamiarów i to zaprzeczam od razu z całą stanowczością. Natomiast Panie radny dziękuję za wskazanie, że nie była pełna odpowiedź na Pana interpelacje. Poproszę o ponowną odpowiedź na Pana pytania. Dziękuję raz jeszcze za wskazanie tego, nie wiedziałemGabriel Dors.

To ja tak do wypowiedzi Pana radnego Kleszczewskiego. My dzisiaj ponad godzinę na komisji zdrowia dyskutowaliśmy temat przyszłego remontu. To znaczy Panie radny, Pan jest lekarzem, i Pan dobrze wie, że to co będzie, a jeszcze nie wiemy, Pana niepokoje, bym tak nazwał delikatnie w temacie, jak będzie wykonywany remont i jak to będzie, ani ja, ani Pan, ani Pan doktor nie wie, jak to będzie wyglądało, bo jeszcze nie został rozstrzygnięty przetarg. A przetarg, jak Pan dobrze wie ma być na zasadzie “projektuj, wykonuj”, to po pierwsze. Pana niepokoje i zresztą nie tylko Pana, bo grupy Pana oponentów to Wy siejecie niepokój niepotrzebnie w powiecie zawierciańskim, dajecie jakąś informację, że co tu się będzie działo w powiecie zawierciańskim z kobietami, które będą kiedyś w przyszłości rodzić. Uważam, że Pan jako lekarz powinien właśnie tonować, nie siać niepokoju, tylko rzeczowo rozmawiać na problem, który może być, na razie nie wiemy, czy będzie problem. A Pan już z góry zakłada, że będzie problem. Uważam, że, bym tak powiedział historycznie Pan Jezus, proszę Pana, urodził się w Betlejem w stajence, ja się urodziłem w domu prywatnym, żyję 70-parę lat. Ja nie mówię, żeby dzieci rodziły się w domach prywatnych, ale tylko dla historii Pana informuję, że życie układa się nie tak, jak sobie lekarze myślą, polityce, i inniTadeusz Czop.

Myślę, że rozbawił Pan wszystkich. Nikt z nas nie żyje tysięcy lat, żebyśmy się aż do takich porównań mogli odnosić. Myślę, że my żyjemy tu i teraz i musimy reagować na bieżące sprawy. Weźmy pod uwagę choćby jedną kadencję – 4 lata, a nie ileś tysięcy lat. Ale chciałem Panu powiedzieć, że warunki przetargu i plan… No tak jakby Pan chciał budować dom, ale nie wiem, jaki dom. Jakikolwiek, zrobię przetarg, zbudują mi dom, a że mi się nie będzie podobał, to już nieważne. Proszę Pana, wcześniej się takie rzeczy planuje. Ustala się warunki przetargu, mówi się jaki chce się termin wykonania, mówi się co się chce, a dopiero potem się buduje. A Pan chciałby zbudować od dachu domu, nie da rady. Naprawdę, choćby się Pan bardzo postarał. A kolejna sprawa: ja wolę przewidywać wcześniej. Podałem przykład: na terenie powiatu będzińskiego żadna kobieta nie może urodzić dziecka. Podałem przykład sąsiada zza miedzy, w związku z czym nie jestem gołosłowny. A Pan uważa, że jakoś to będzie i będzie dobrze. Ja wiem, że za PZPR-u tak mówili, że będzie dobrze i doprowadzili do klęski i upadku tego systemu. My powinniśmy planować, właściwie się do tego przygotować i zapobiegać zagrożeniom, o których wspomniałem. Tu nie chodzi o wytykanie komuś, bo ja uważam, że powinniśmy być dobrze przygotowani, dobrze poinformowani, sprawnie i szybko przeprowadzić remont. I tylko tyleJarosław Kleszczewski.

Ja nie sądzę, żeby ktoś z radnych inaczej się zwracał niż w trosce o mieszkańców, więc już kończmy, bo to nie jest polemika, ja natomiast rozumiem, że każdy zabiera głos właśnie w trosce o mieszkańcówGabriel Dors.

Myślę, że tematem istnienia porodówki na miejscu, ewentualnie zamknięcia jej na czas remontu zajmowaliśmy się dzisiaj na komisji zdrowia i chyba już wystarczająco na sesji. Ja mam taką gorącą prośbę, o czym sobie zapomniałam na komisji zawnioskować, więc może wykorzystam ten punkt – wolne wnioski – i poproszę, aby przedstawił Pan starosta rachunek zysków i strat oraz zobowiązania i należności szpitala za cały rok 2019 i mam również prośbę, aby co kwartał takie informacje wpływały np. do komisji zdrowia, żebyśmy byli na bieżąco informowania o sytuacji finansowej szpitalaMaria Milejska.

Po wolnym wniosku radnej sesja dobiegła końca.

Zdjęcie: Zrzut ekranu z transmisji sesji

Paweł Kmiecik
redakcja@zawiercianskie.pl

5 KOMENTARZY

  1. Może trzeba sprowadzić wiejskie akuszerki z Ukrainy, Białorusi i Kazachstanu ? Drzewiej kobiety rodziły w polu, więc to sprawdzona metoda i pro-eko. Można też pomyśleć o “instytucji” felczera, bo za komuny to nawet funkcjonowało. Ci to mieli pomysły na różnego rodzaju deficyty, nie to co dzisiejsze roszczeniowe styropiany.

  2. Jestem w ciazy, termin wyznaczony mam na 31 marca a remont ma być od kwietnia. Pytanie moje takie, gdzie mam w końcu rodzic?! Jak kobieta w stanie błogosławionym ma czuć się bezpiecznie i pewnie, gdy zaczynacie zamykać oddział ginekologiczno-polozniczy?! Terminu dalej nie znamy, a już zaplanowany jest remont! To są jakieś kpiny

  3. W Zawierciu to Bonanza i zupełnym lekceważeniem starosty jest brak jednoznacznej odpowiedzi kiedy porodówka będzie zamknięta i na jaki czas .Finał będzie taki , wszyscy sensowni i kompetentni lekarze i położne znajdą pracę w innym szpitalu i po remoncie nie będzie komu ani leczyć ani rodzić .Starostą chłop z pola to takie tematy uważa że wstydliwe a przewodnicząca rady kobieta i jak na razie brak empatii do swojej płci .A głos radnego Kleszczewskiego to głos wołającego na puszczy .I Herkules nie pomoże kiedy wszyscy przeciw niemu .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.