zawiercianskie.pl

Twoje źródło informacji z Zawiercia, powiatu i regionu

Aktualności

Roland G. z wyrokiem więzienia w zawieszeniu i 150 tys. zł zadośćuczynienia dla Karoliny Bebel [AUDIO]

W czwartek 22 sierpnia zapadł wyrok przed Sądem Rejonowym w Zawierciu w sprawie Rolanda G., austriackiego prawnika, który spowodował wypadek we wrześniu ubiegłego roku w Zawierciu. W jego wyniku ciężko ranna została Karolina Bebel, która przez wiele miesięcy znajdowała się w śpiączce.

Roland G. został uznany za winnego zarzucanego mu czynu – oto główna część wyroku:

W uzasadnieniu wyroku sąd podkreślał, że oskarżony przekroczył dozwoloną prędkość i nie zastosował się do znaku “Stop”.

Roland G. umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym powodując nieumyślnie wypadek drogowy w ten sposób, że kierując samochód marki Ford Galaxy na ulicy Armii Krajowej w kierunku ul. Glinianej przekroczył administracyjnie dozwoloną prędkość jadąc z prędkością 70 km/h przy ograniczeniu prędkości na tym odcinku drogi do 30 km/h, nie zachował szczególnej ostrożności zbliżając się do skrzyżowania i w wyniku niewłaściwej obserwacji przedpola jazdy nie zastosował się do znaku B-20 “Stop”, po czym wjechał na skrzyżowanie ulicy Armii Krajowej i Glinianej nie ustępując pierwszeństwa prawidłowo poruszającemu się ulicą Glinianą od jego lewej strony pojazdowi marki Ford Fiesta doprowadzając do zdarzenia bocznego obu pojazdów (…) – mówiła sędzia podczas wyroku.

Sąd nie miał wątpliwości co do winy Rolanda G.

Jako okoliczności obciążające sąd uznał fakt, że oskarżony w sposób umyślny naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym i to zasady o podstawowym, elementarnym znaczeniu wykazując wobec tych zasad daleko posunięte lekceważenie. Również przy wymiarze kary sąd miał na uwadze, że swoim zachowaniem oskarżony doprowadził do powstania obrażeń ciała u dwóch osób pokrzywdzonych, przy czym w przypadku Karoliny Bebel skutki wypadku drogowego miały charakter niezwykle poważny i te skutki wiążą się dla pokrzywdzonej z koniecznością długotrwałej hospitalizacji i długotrwałej rehabilitacji i niepewnymi rokowaniami na przyszłość – mówiła sędzia.

Sędzia Sądu Rejonowego w Zawierciu mówiła również o okolicznościach łagodzących.

Jako okoliczności łagodzące sąd z kolei poczytał fakt, że na przestrzeni całego postępowania karnego, kiedy oskarżony składał wyjaśnienia, to przyznawał się do popełnienia zarzucanego mu czynu wyrażając żal z powodu tego, co się stało. Ponadto jest osobą niekaraną. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że to zdarzenie w jego życiu miało charakter incydentalny, oskarżony prowadzi ustabilizowane życie zawodowe i rodzinne. Przy wymiarze kary sąd miał na względzie jeszcze jedną okoliczność: a mianowicie to, że w czasie zdarzenia pokrzywdzona Karolina Bebel nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa, co wynika z zeznań świadków złożonych na etapie postępowania przygotowawczego, a także z opinii biegłego do spraw rekonstrukcji wypadków drogowych, który wskazał, że gdyby pokrzywdzona miała zapięte pasy bezpieczeństwa, to nie byłoby możliwe, aby w czasie zdarzenia wypadła z samochodu osobowego (…) Biegły wskazał także, że gdyby Karolina Bebel była zapięta w pasy bezpieczeństwa, to doznane przez nią obrażenia ciała nie byłyby duże i nie zagrażałyby jej życiu. Ten fakt niezapięcia pasów bezpieczeństwa przez Karolinę Bebel nie mógł w żaden sposób ekskulpować sprawy (zwolnić od winy – red.), nie wyłączył jego odpowiedzialności i nie wpływał również na kwalifikację prawną czynu. Tym niemniej okoliczność niezapięcia pasów bezpieczeństwa przez pokrzywdzoną ma znaczenie przede wszystkim co do wymiaru kary – mówiła sędzia.

Mama Karoliny Bebel wnioskowała o niespełna 300 tys. zł zadośćuczynienia od sprawcy wypadku. Koszt rehabilitacji Karoliny w klinice, w której obecnie się znajduje to około 30 tys. zł miesięcznie.

Czy od wyroku zostanie złożone odwołanie? O komentarz do wyroku poprosiliśmy obecną na sali rozpraw Paulinę Wawrzyniak z grupy “Obudź się Karola”:

PK

4 KOMENTARZE

  1. Uzasadnienie sądu kuriozalne. Austriak siedzi sobie w domku popija kawkę i się cieszy, że będzie na wolności, a komuś zniszczył zdrowie i odebrał dzieciom mamę. Sąd zamówił biegłego czy wróżkę. Są wypadki, w których osoby mające zapięte pasy giną na miejscu wypadku. Jak biegły chce być wróżką to niech idzie do odpowiedniej telewizji i tam pieprzy swoje farmazony. Karkołomne jest tłumaczenie sądu, że obniżył karę bo oskarżony ma ustabilizowane życie zawodowe. Jeszcze usprawiedliwia oskarżonego, dostajesz wyrok, ale niski, bo incydentalnie uszkodziłeś ciało człowieka. G. gdybyś siedział w Austrii to dziś Karolina cieszyła się zdrowiem i swoimi dziećmi.

  2. To nie pierwszy i nie ostatni wypadek w tym miejscu.
    Bardzo proszę osobę odpowiadającą w UM za oznakowanie w Zawierciu o ustawienie na środku tego skrzyżowania niewielkiego betonowego kręgu i znaków “ruch okrężny”.
    Miejsca jest naprawdę dość.
    Osoby decyzyjne, które uważają, że skonstruowanie tam ronda jest kosztowne/niemożliwe/niepotrzebne zapraszam na wycieczkę do Wodzisławia Śl. Raciborza i Rybnika, gdzie takie ronda funkcjonują fizycznie zmniejszając prędkość z jaką kierowcy są w stanie przejechać przez miasto.
    Na tym skrzyżowaniu kierowca jadący od strony Borowego Pola nawet jeśli zatrzyma się na “stopie” nie ma możliwości upewnić się czy coś nie nadjeżdża od strony Rudnik – łuk drogi i drzewa skutecznie tą widoczność ograniczają.
    Jeśli pojazd jadący od strony Rudnik przekroczy prędkość (jadąc np. 80-100km/h) to włączający się prawidłowo kierowca jadący od strony Borowego Pola zobaczy go dopiero w swoich lewych drzwiach. Nie będzie miał dowodów na to że ten inny kierowca jechał za szybko. Miał ustąpić pierwszeństwa i tyle.
    Boję się, że żadne ograniczenia prędkości tego nie zmienią, tylko zmiana organizacji ruchu wymuszająca na wszystkich zachowanie ostrożności.

Pozostaw odpowiedź Anonim Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.