zawiercianskie.pl

Twoje źródło informacji z Zawiercia, powiatu i regionu

Aktualności

Prezydent Zawiercia Łukasz Konarski po raz 5 poddaje na sesję projekt podwyżek cen śmieci. Jak tym razem zagłosują radni zatrudnieni w strukturach miasta i powiatu?

Jutro (w środę 17 listopada) odbędzie się sesja nadzwyczajna Rady Miejskiej w Zawierciu. W jej trakcie radni będą głosowali w sprawie projektu uchwały dotyczącej podwyżek opłat za odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych. Propozycję kolejnych podwyżek opłat miejskich (po podwyżce sprzed kilku miesięcy o kilkaset procent opłat za żłobek) złożył prezydent Zawiercia Łukasz Konarski.

Pierwszy raz prezydent Zawiercia Łukasz Konarski propozycję podwyżek przedstawił na sesję sierpniową – z 19,5 zł na 36 zł za odpady segregowane i z 58,5 zł na 72 zł za odpady niesegregowane. W sierpniowej sesji prezydent nie uczestniczył. Oto jak radni głosowali podczas sesji sprzed 3 miesięcy – informacje dostępne TUTAJ.

Druga próba doprowadzenia do przegłosowania przez radę podwyżek miała miejsce podczas wrześniowej sesji. Prezydent ponownie włączył projekt uchwały o podwyżce do porządku obrad, ale na początku sesji wycofał swoją propozycję.

Po raz trzeci Łukasz Konarski chciał wprowadzić podwyżki głosami radnych podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Zawierciu w piątek 15 października. Tak głosowali radni w połowie października – informacje dostępne TUTAJ.

Z kolei czwarta próba miała miejsce podczas sesji pod koniec października. Oto jak głosowano pod koniec października – informacje dostępne TUTAJ.

W Zawierciu mamy 21 radnych. 1/3 spośród nich to radni zatrudnieni w jednostkach lub spółkach należących do miasta. To oznacza, że nadzór nad nimi sprawuje prezydent miasta. Obecna kadencja władz miasta jest rekordowa – w jej trakcie zatrudniono 4 radnych. Poza 7 radnymi pracującymi w strukturach miasta 3 radne są zatrudnione w starostwie powiatowym w Zawierciu lub jednostce należącej do powiatu (szkole średniej). Starostwo ma nieformalną koalicję z urzędem miasta.

Kto jest kim w radzie miejskiej?

Przypomnijmy, w uzasadnieniu do (już odrzuconego) wakacyjnego projektu uchwały dotyczącej propozycji podwyżek opłat z obecnych 19,50 zł na 36 zł czytamy, że kalkulacja kosztów odbioru i zagospodarowania odpadów komunalnych na najbliższe lata wymaga takiej podwyżki przy zakładanej maksymalnej ilości wszystkich odpadów wynoszącej 73 824,873 Mg. Wówczas kwota brutto na 3 lata za same odpady (nie licząc PSZOK-u, działań informacyjnych i obsługi) miałaby wynieść nieco ponad 50 mln zł.

Z kolei kalkulacja dotycząca podwyżki z obecnych 19,50 zł na 25,50 zł zakłada już… minimalną ilość odpadów w liczbie 52 732,052 Mg. Oznacza to kwotę niespełna 36 mln zł.

Czy mamy do czynienia z kreatywnym wyliczaniem kosztów podwyżek w myśl zasady, że „papier wszystko przyjmie”? Z obu wyliczeń można odnieść wrażenie, że kwota podwyżki jest uzależniona od tego, jak się rozpisze jej uzasadnienie (czy przyjmie się dolną czy górną granicę „widełek” produkcji odpadów przez mieszkańców), a nie od tego, jakie są faktyczne podstawy do jej wprowadzenia.

W Ostrołęce da się taniej, u nas nie

Ceny możemy jedynie porównywać do miast podobnej wielkości – tam też jest sytuacja skomplikowana, bo niektóre miasta mają własną spółkę, inne nie mają – powiedział Krzysztof Tomczak 7 października 2020 roku w trakcie komisji budżetu i gospodarki (całą wypowiedź można znaleźć TUTAJ).

No więc porównaliśmy. I zapytaliśmy urzędowy wydział gospodarki komunalnej o to, jak to się dzieje, że 52-tysięczna Ostrołęka ma ceny dużo niższe niż Zawiercie, a również – tak jak my – posiada własną spółkę miejską do gospodarki odpadami oraz ma tzw. RIPOK, czyli Regionalną Instalację Przetwarzania Odpadów Komunalnych (więcej w tekście dostępnym TUTAJ). Gdy zapytaliśmy o to urzędu otrzymaliśmy niejasną nawet dla fachowców odpowiedź:

– W naszej ocenie nie ma możliwości porównania Gminy Zawiercie do Miasta Ostrołęka (miasto na prawach powiatu, dawne miasto wojewódzkie). Po szybkim przeglądzie Analiz stanu gospodarki odpadami komunalnymi za 2018 rok Zawiercia i Ostrołęki zwracamy uwagę na następujące różnice: – Ilość odbieranych odpadów komunalnych z terenu gmin – łączna masa odebranych odpadów komunalnych w 2018 roku wyniosła w Ostrołęce 15,6 tys. ton, natomiast w Zawierciu – 22,3 tys. ton; – w Ostrołęce systemem odbierania odpadów komunalnych objęto nieruchomości zamieszkałe i niezamieszkałe; – W Ostrołęce znacznie więcej osób nie jest objętych systemem selektywnej zbiórki odpadów komunalnych. Osoby, które nie zbierały odpadów w sposób selektywny są zobligowane do ponoszenia wyższej opłaty, co ma wpływ na większe dochody, do budżetu miasta. Liczba takich osób w Ostrołęce to 6908. Dla porównania w Zawierciu – 261. Wielokrotnie podkreślaliśmy różnice pomiędzy stawką opłaty za gospodarowanie odpadami a tzw. stawką opłaty podwyższonej. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, jeżeli właściciel nieruchomości nie będzie wypełniać obowiązku zbierania odpadów komunalnych w sposób selektywny, opłata podwyższona jest ustalana przez radę w wysokości nie niższej niż dwukrotna wysokość i nie wyższej niż czterokrotna wysokość stawki – poinformowała w grudniu 2019 roku ówczesna naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska UM w Zawierciu.

Obowiązujące od kilku miesięcy stawki w Ostrołęce to 12,5 zł za odpady segregowane i 25 zł za niesegregowane.

ZGK chce rozbudować wysypisko za 14 mln zł

W decydującą fazę wszedł trwający od końca grudnia 2020 roku przetarg na rozbudowę wysypiska śmieci należącego do spółki miejskiej, czyli Zakładu Gospodarki Komunalnej w Zawierciu.

Przetarg w pierwszej wersji miał zakończyć się 17 lutego 2021 roku. Był jednak 5-krotnie przedłużany – najpierw do 15 marca, później do 17 maja, 14 lipca, 28 września i w końcu 28 października.

Ostatecznie w środę 3 listopada otwarto oferty złożone w ramach przetargu. W przetargu uczestniczyło trzech oferentów.

Zakład Gospodarki Komunalnej w Zawierciu zamierza przeznaczyć na ten cel kwotę 14 mln zł.

Najpierw zwożenie śmieci z całej Polski, a teraz za wiele milionów złotych rozbudowa wysypiska?

Czy rozbudowa wysypiska jest planowana w związku ze zwożeniem śmieci do Zawiercia z różnych stron Polski? O przyczynę zwożenia śmieci nie raz pytali radni miejscy. W październiku 2020 roku podczas obrad Komisji Budżetu i Gospodarki Rady Miejskiej w Zawierciu prezes ZGK Krzysztof Tomczak udzielał odpowiedzi na pytania radnych. O korzyści dla miasta z przywożenia do ZGK śmieci z różnych stron Polski pytał radny Henryk Mól. Oto fragment odpowiedzi prezesa Zakładu Gospodarki Komunalnej:

– (…) Natomiast w sprawie przywożenia odpadów. Zawiercie produkuje rocznie około 20, no powiedzmy w porywach do, przyjmijmy dla równego rachunku 20 tysięcy ton odpadów – produkuje Zawiercie. Nasza instalacja przyjmuje 80 tysięcy ton i musi, powinna tyle przyjąć, żeby pieniądze zarobić, więc 60 tysięcy ton odpadów musi pochodzić spoza Zawiercia, bo Zawiercie, tak, jak panu powiedziałem produkuje 20 tysięcy. Rozumie pan teraz? Dlatego my nie kierujemy się, czy odpady do nas przyjeżdżają z takiej gminy, czy z innej gminy, czy tą gminę lubimy, czy ta gmina jest obok nas. My się kierujemy ceną (…) – mówił w październiku 2020 roku prezes ZGK Krzysztof Tomczak (cała wypowiedź dostępna jest TUTAJ).

Zyski ze śmieci z całej Polski przeznaczymy na rozbudowę wysypiska na jeszcze więcej śmieci z całej Polski?

Jak zapewniał Krzysztof Tomczak, zwożenie śmieci do Zawiercia przynosi ZGK konkretne korzyści finansowe: „Skoro nie możemy ich zarabiać na Zawierciu, panie radny, więc chcemy, musimy je zarobić na rynku zewnętrznym. Z czegoś te inwestycje musimy sfinansować” – szef ZGK radnemu Henrykowi Mólowi w październiku 2020 roku.

O jakie inwestycje chodzi? Jak na razie prawdopodobnie jedynym ogłoszonym przetargiem na inwestycje w ZGK jest… rozbudowa wysypiska. Czy więc śmieci z całej Polski zwozimy po to, żeby mieć pieniądze na rozbudowę wysypiska po to, żeby mieć jeszcze więcej miejsca na kolejne śmieci z całej Polski?

– (…) Finalny kształt będzie dopiero, jak skończymy inwestycję i zakładam, że będziemy jednym z najtańszych – mamy aspiracje być najtańszym miastem na Śląsku i wtedy będziemy mogli ten system podsumować, natomiast na chwilę obecną tak to wygląda (…) – mówił w październiku 2020 roku Krzysztof Tomczak.

Coraz więcej odpadów w Zawierciu

Prezydent Zawiercia sprowadził – wraz z prezesem ZGK – do naszego miasta inwestycję dotyczącą budowy zakładu do produkcji paliwa RDF ze śmieci. Firma Fortum przymierza się do rozpoczęcia budowy zakładu na około 100 tys. ton rocznie. Niedawno swój zamiar zainwestowania w Zawierciu ogłosiła firma Elemental. Ma ona zbudować innowacyjny zakład do recyklingu baterii i katalizatorów. Projekt ten otrzymał dotację z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

PK
redakcja@zawiercianskie.pl

5 KOMENTARZY

    • coraz mnie ludziom się chce bo trzeba czekać na akceptację komentarza przez redakcję. Albo przejdzie albo nie przez sito cenzora, który i tak nie siedzi 24/7

  1. Brawo Paweł Radosz. Masz jaja jak teksański byk, nie to co przedstawiciel konfederacji, który jest mocny wobec kobiet i w internecie.

Skomentuj Janeczek Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.