zawiercianskie.pl

Twoje źródło informacji z Zawiercia, powiatu i regionu

Aktualności

Po zawierciańsku: Radni, co z Wami? [FELIETON]

Zacznijmy od początku. W demokracjach zachodnich mamy tzw. trójpodział władzy. Polega on na istnieniu władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Władza ustawodawcza ustala prawo, wykonawcza je realizuje, a sądownicza stoi na jego straży.

To oczywiście teoria. Ale powstała po to, żeby być realizowaną w praktyce. Zgodnie z polską ustawą o samorządzie gminnym “Rada gminy kontroluje działalność wójta, gminnych jednostek organizacyjnych oraz jednostek pomocniczych gminy”, “organem stanowiącym i kontrolnym w gminie jest rada gminy”.

To jasne, że każdy musi z czegoś żyć. Często mamy do spłacenia kredyty na samochód czy dom. Albo obowiązuje koalicja i lojalność partyjna. Ale to bardzo marne usprawiedliwienie tego, że część Rady Miejskiej w Zawierciu obecnej kadencji nie rozumie sensu swojej obecności w radzie i nie ma zamiaru realizować swojego podstawowego zadania jako radnego. Jeśli dobrze liczę, w momencie rozpoczęcia obecnej kadencji 5 radnych pracowało (osobiście lub najbliższa rodzina) w jednostkach lub spółkach miejskich. W następnych tygodniach i miesiącach zatrudniono kolejnych 3 radnych, a z wcześniejszych 5 dyscyplinarnie zwolniono jedną z najbardziej ostrych wobec prezydenta w wypowiedziach radnych. W momencie rozpoczęcia obecnej kadencji dwoje radnych pracowało w starostwie lub strukturach powiatu (a starostwo ma nieformalną ale bardzo realną koalicję z urzędem). W starostwie zatrudniono dodatkowo jeszcze jedną radną. A jednemu radnemu – przypadkiem znowu opozycyjnemu wobec władzy – próbuje się zmniejszyć wynagrodzenie o około połowę łaskawie podkreślając, że przecież nie chodzi o zwolnienie z pracy. Wszystkich radnych jest 21, a więc 1/3 z nich pracuje w instytucjach podległych miastu albo powiatowi.

Radnych, którzy wypełniają swoją ustawową powinność radnego nie ma zbyt wielu. Niestety. Dlaczego sesje rady miejskiej, często również obrady komisji, są wypełnione wypowiedziami tych samych nazwisk: Beata Chawuła, Witold Grim, Ewa Mićka i Michał Myszkowski? Odwagę do publicznego częstego i konkretnego wypowiadania się ma również Mariusz Golenia, Henryk Mól, Paweł Kaziród czy Damian Świderski. Rzadko lub bardzo rzadko wypowiada się kilku kolejnych radnych. Czasem jednak kończy się tylko na słowach (czasem wcale nie skupiających się na kontroli władzy wykonawczej), które nie idą w parze z tym, jak wygląda głosowanie.

Trzeba przyznać, że w Zawierciu w minionych latach różne były rady miejskie. Czasem sesje trwały kilka albo kilkanaście minut i nie zawierały żadnych dyskusji, bo radni dogadani na komisjach oraz poza nimi błyskawicznie przyjmowali uchwały bez dodatkowych pytań. W trakcie poprzedniej kadencji nierzadko radni i prezydent byli tak grzeczni wobec siebie, że prawie przepraszali się wzajemnie za zadawanie pytań. Wtedy jednak na każde pytanie władza wykonawcza odpowiadała raczej samodzielnie ani nie odwoływała się do złośliwości czy uników w takiej skali i formie jak obecnie. Być może przez to rada nie była tak ciekawska i niektóre ważne sprawy jej umknęły. Teraz za to, za sprawą kilku dociekliwych radnych, nie umknie prawie nic. Tylko czy naprawdę o to chodzi w istnieniu rady, że kilku radnych ma mówić w imieniu wszystkich? Innych naprawdę w ogóle nie interesuje, czy władza wykonawcza dobrze wykonuje to, co rada uchwali? A przecież mówienie to nie wszystko.

Radni (oczywiście nie wszyscy), pamiętacie jeszcze, po co tam jesteście? Pamiętacie, że bezkrytyczne podejście do działań władzy wykonawczej jest fundamentalnym niezrozumieniem Waszej roli w trójpodziale władzy? Pamiętacie, że jesteście współodpowiedzialni za miasto? Pamiętacie, że jesteście radnymi, których wybrali mieszkańcy licząc na reprezentację ich (mieszkańców!) interesów? Sami poszukajcie odpowiedzi.

Do przeczytania za tydzień.
Paweł Kmiecik
redakcja@zawiercianskie.pl
redakcja@radiozawiercie.pl

4 KOMENTARZE

  1. Bzdury Pan wypisuje o inności poprzednich Radach Miasta. Bylj Prezydenci rozdawali stanowiska w różnych spółkach miejskich swoim i ich znajomym, dzięki temu otrzymywali co chcieli od radnych. Pan przedstawi w jaki sposób wskazane osoby w art. o których się tak Pan troszczy dostali prace.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.