zawiercianskie.pl

Twoje źródło informacji z Zawiercia, powiatu i regionu

Aktualności

Po zawierciańsku: Niezależność od niezależności [FELIETON]

Choć wakacje trwają w najlepsze, to w mediach tzw. sezonu ogórkowego nie ma. Zarówno w mediach ogólnopolskich, bo trzeba pisać o wyborach, jak i lokalnych, bo lada chwila będziemy mieć nową wiceprezydent Zawiercia. Ale ja nie o tym.

Proponuję tym razem skupienie się na słowie “niezależność”. Z pewnością jest ono słowem pożądanym. Każdy chce podkreślać, że jest niezależny. To powód do dumy. Świadczy o otwartym umyśle, o braku powiązań, które mogłyby ograniczać działalność. Niezależne dobrze gdyby były media, sądy i osądy.

Wspaniale jest podkreślać, że jest się niezależnym – to podnosi wiarygodność. Czy jednak jeszcze ktoś wierzy tym, którzy tak mówią? Czujny odbiorca zanim przyjmie to słowo za pewnik najpierw poszpera w Internecie. Najsampierw, jak to kiedyś mówiono, wypada zastanowić się, od czego jednak ma być ta “niezależność”? Od władzy? Od konkretnej partii politycznej? Wiemy doskonale, że istnieją, i mają się w miarę świetnie zarówno media zależne od władzy jak i media zależne od partii politycznej. Na poziomie ogólnopolskim, regionalnym i lokalnym. Specjaliści od mediów społecznościowych mówią, że żyjemy w światopoglądowych “bańkach”, ponieważ wyświetlają się nam głównie te informacje, które polubiamy. Z kolei specjaliści od mediów mówią, że najczęściej sięgamy po te tytuły, które utwierdzają nas w naszych przekonaniach. Wszystko to zawiera w sobie tezę, wedle której chcemy wiedzieć, jakie informacje otrzymamy sięgając po dane medium.

No więc jeszcze raz: istniały, istnieją i istnieć będą media zarówno zależne od władzy jak i niezależne. Bez różnicy czy na poziomie ogólnopolskim czy lokalnym. Czym innym jest odpowiedź na pytanie, czy jest to uczciwe, żeby media były związane z władzą i korzystały z dopływu pieniędzy lub świeżutkich informacji (którymi rząd lub urząd może dzielić jak chce – zachowywać w tajemnicy dla jednych mediów, a innym je chętnie przekazywać). Grunt jednak, i to chyba już prawie puenta tego felietonu, żeby wiedzieć, które są które.

Jedne media są prawdziwie niezależne od władzy lokalnej, jak np. Media Zawierciańskie. Inne piszą o sobie, że stanowią niezależne, choć ich zależności od władzy są nadto oczywiste i widoczne. Tak samo jak różnią się informacje przekazywane przez Polsat, TVP i TVN, tak i różnią się wiadomości przekazywane przez media na poziomie lokalnym. Czas więc na pointę oficjalną: warto być świadomym odbiorcą.

P.S. Na koniec złośliwość podszyta dobrą intencją: miejsca, w których będą kręcić film “Gierek” w Zawierciu będą miejscami, które wyglądają jako żywo z lat 70. ubiegłego wieku. Możemy być dumni, że zagoszczą u nas sławy, ale i zapewne nie braknie dworowania sobie przy sobotnim grillu ze starego wyglądu niektórych miejsc w naszym mieście.

P.S.2. Nie będzie z mojej strony przeprosin wszelakiego aktywu partyjnego z Zawiercia. Nie załatwili praktycznie żadnych, oprócz przyjazdu europoseł Jadwigi Wiśniewskiej, spotkań wyborczych. Ciekawe, czy polecą za to jakieś głowy albo przynajmniej ktoś zostanie zaproszony na dywanik?

Do przeczytania za tydzień.
Paweł Kmiecik
redakcja@zawiercianskie.pl

4 KOMENTARZE

  1. “Jedne media są prawdziwie niezależne od władzy lokalnej, jak np. Media Zawierciańskie.”
    Dziękuję Panie Pawle, bo tutaj mamy świetnie ukrytą prawdę. Jesteśmy niezależni od władzy lokalnej, nie jak Jura24, ale jesteśmy zależni od kogoś lub czegoś innego. Świadomy odbiorca już wie od czego i kogo.

  2. Ale śmieszny felieton :)))))) “Jedne media są prawdziwie niezależne od władzy lokalnej, jak np. Media Zawierciańskie.” A kto sponsoruje Pański portal ? Jak poszukamy, to jednak jakaś zależność może się znaleźć :), delikatnie mówiąc 🙂

  3. To Pan Redaktorek teraz intelektualnie błysnął! Tak, my- subiektywnie rzecz ujmując, to uprawiamy wyłącznie niezależne dziennikarstwo. Brawo Wy!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.