sample of essay for ged test eating responsibly essay essay questions da vinci code alavekios photographic essays woodinville comparison contrast essay point sunita william essay

zawiercianskie.pl

Twoje źródło informacji z Zawiercia, powiatu i regionu

Aktualności

Po zawierciańsku: Nie wierz wszystkiemu, co czytasz w Internecie [FELIETON]

Ależ sobie bicz ukręciłem tym tytułem. Cóż. To prawda. Nie należy wierzyć wszystkiemu, co czyta się w Internecie.

Ile razy w minionych miesiącach widziałeś lub kliknąłeś, Drogi Czytelniku, w jakiś elektryzująco dziwny tytuł prasowy? Wprowadzenie sieci 5G ma związek z wybuchem pandemii koronawirusa? Zginęła nastolatka w pobliskiej miejscowości i szuka jej cała policja? Na granicach miast wojsko rozkłada rogatki i planuje zamknięcie miast? Jakiś wirusolog stwierdził, że cała ta pandemia koronawirusa to kłamstwo i manipulacja? Jeśli zobaczysz, Drogi Czytelniku, taką informację zerknij proszę na adres strony internetowej, z której pochodzi. Jeśli znalazłeś to na mało znanym blogu lub portal, to nawet jeśli jesteś miłośnikiem teorii spiskowych, pomyśl proszę o tym, że wielkie mocarstwa mają całe sztaby ludzi, ba, wręcz armie, których zadaniem jest wykorzystywać Internet do osiągania celów własnych krajów wyznaczonych im przez władze i wojsko. I robią to wszelkimi możliwymi środkami. Na przykład tworząc i powielając fake newsy poprzez sieć blogów i finansowanych przez siebie stron internetowych oraz korzystając z wirusowego charakteru rozprzestrzeniania się zaskakujących informacji w mediach społecznościowych.

Kilka dni temu amerykańscy naukowcy z Uniwersytetu Carnegie Mellon w Pittsburgu w Stanach Zjednoczonych poinformowali, że prawie połowa tweetów o COVID-19 pochodzi od botów. Do takiego wniosku doszli, ponieważ tweety pochodziły z kont “zachowujących się bardziej jak skomputeryzowane roboty niż ludzie”. Skąd takie założenie? Zauważyli bowiem, że konta te generują podejrzanie wysoką liczbę tweetów, podejrzana wydała się im również lokalizacja właścicieli kont. Oczywiście ktoś zaraz powie, że nie wierzy amerykańskim naukowcom, bo chcą z pewnością odwrócić uwagę od czegoś ważnego. I tutaj dochodzimy powoli do sedna sprawy: wiary. Ale tym razem nie w nadprzyrodzoność, tylko wiary w otrzymywaną informację. No bo skąd niby wiemy na 100%, że sieć 5G jest szkodliwa dla ludzi? Uwierzyliśmy komuś, kto nam tę informację przekazał. No tak, podał jakieś argumenty, może nawet wyniki badań i wypowiedzi ekspertów. Ale skąd mamy pewność, że rzeczywiście były takie badania i takie wyniki? Że tak powiedzieli eksperci? Znamy tych ludzi osobiście i mamy twarde dowody o ich wartości jako naukowców? Widzieliśmy te badania na własne oczy? Oczywiście to pytanie może mieć drugą stronę: skąd wiemy, że 5G nie jest szkodliwe?

Wróćmy jednak do Pittsburgha. Skąd wiemy, że w Carnegie Mellon University w USA prowadzone były badania dotyczące botów na tweeterze? Skąd wiemy, że w ogóle istnieje taka uczelnia? Jeśli bierzemy to za pewnik, to zapewne uwierzyliśmy w to, co przeczytaliśmy w Internecie. Uwierzyliśmy w to, co chcieliśmy uwierzyć. W co było nam wygodniej uwierzyć. Bo gdybyśmy sprawdzili, to okazałoby się, że uczelnia ma oficjalną stronę internetową, że widnieje w oficjalnym spisie prywatnych uczelni w Stanach Zjednoczonych. Okazałoby się, że ich badania są dostępne na stronie i przekazywane przez agencje prasowe i media ogólnokrajowe w różnych państwach. Pytanie: na jakich stronach internetowych (którym możemy uwierzyć albo nie) znajdują się informacje o szkodliwości 5G, kłamstwie koronawirusa lub (dawniej) zamykaniu miast?

Prawdę od fałszu w Internecie czasem trudno odróżnić. Żeby przynajmniej spróbować należy sprawdzać źródło danej informacji. Każdej informacji.

P.S. A co z tymi botami i tweetami? To proste: skoro prawie połowa wszystkich tweetów została wygenerowana przez bot (o ile w to wierzymy), to musiało to bardzo znacząco wpłynąć na to, co i jak myślimy (mówimy) o koronawirusie. A wręcz gigantycznie.

Do przeczytania za tydzień.
Paweł Kmiecik

redakcja@zawiercianskie.pl

6 KOMENTARZY

  1. … o zawierciańsku: Nie wierz wszystkiemu, co czytasz w Internecie ….
    to się także tyczy zawiercianskie.pl
    Niestety wiele artykułów, wywiadów ma w sobie zawartą stronniczość i tym samym przekaz.
    Podobnie jak faworyzowanie jednych, marginalizowanie drugich.
    Niestety – takie życie. Sponsor decyduje…..
    To tak jak z tv. Z jednej TVP PISz drugiej TVN PO. Prawda – pośrodku.

  2. Dobry temat Redakcja chwyciła…..? Oo to to dobre…….nie wszystkiemu co się czyta w necie się wierzy. Ale akurat w zawierciańskie.pl lubię czytać info bo przedstawia się żetelne fakty i bez skrupułów dziennikarze aż do bólu drążą temat i są nieugięci. Trzeba przyznać, że rzeczywiście trochę bicz se ukręciła Redakcja…..ale to świadczy dobrze o dziennikarzach którzy potrafią zmierzyć się z krytyką… Ciekawy temat ?

  3. Były takie czasy kiedy dziennikarstwo było 4 władzą i zawód dziennikarza był misją ,niestety to już było i nie wróci ,teraz o wszystkim decyduje szybkość informacji i jej tabloizacja .Deregulacja w tym zawodzie spowodował ,że każdy może być dziennikarzem. A jak wygląda wygląda wpływ mediów na kształtowanie się opinii społecznej i dokonywanie wyborów to pokazały w naszej okolicy wybory samorządowe-dobitnie i od tej pory nic już nie będzie takie jakie było .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Secured By miniOrange