zawiercianskie.pl

Twoje źródło informacji z Zawiercia, powiatu i regionu

Aktualności

Oświadczenie byłej dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Zawierciu po wygranej sprawie przeciw zarządowi powiatu

W środę 5 lutego Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wydał wyrok w sprawie pomiędzy byłą dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Zawierciu (PPP) Anną Paruzel-Zając, a Zarządem Powiatu Zawierciańskiego. Oto komentarz byłej dyrektor poradni w tej sprawie.

Przypomnijmy, chodzi o uchwałę z dnia 31 stycznia 2019 roku w sprawie odwołania powierzenia Annie Paruzel-Zając stanowiska dyrektora Poradni Psychologiczno Pedagogicznej w Zawierciu. Była szefowa PPP złożyła skargę na tę decyzję. Wyrok zapadł nieco ponad rok od podjęcia uchwały.

– W wykonaniu zarządzenia Przewodniczącego Wydziału Informacji Sądowej z dnia 6 lutego 2020 r. sekretariat Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach informuje, że w sprawie zainicjowanej skargą Anny Paruzel-Zając na uchwałę Zarządu Powiatu Zawierciańskiego z 31 stycznia 2019 r., nr 12/77/19, w przedmiocie odwołania powierzenia stanowiska dyrektora Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Zawierciu, wyrokiem z 5 lutego 2020 r. stwierdzono nieważność uchwały (punkt 1) oraz zasądzono od Zarządu Powiatu Zawierciańskiego na rzecz Anny Paruzel-Zając 797 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego (punkt 2) – poinformowało biuro prasowe WSA w Gliwicach.

Starosta zawierciański Gabriel Dors w rozmowie z redakcją Mediów Zawierciańskich przyznał, że popełniono błąd w odwołaniu Anny Paruzel-Zając po 6 miesiącach pracy – jej powierzenie powinno trwać 10 miesięcy. W odwołaniu nie było również uzasadnienia.

Co na to Anna Paruzel-Zając?

W pierwszych słowach dotyczących korzystnego dla mnie wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, który w dniu 5 II 2020 r. stwierdził nieważność Uchwały Zarządu Powiatu Zawierciańskiego odwołującej mnie z powierzenia stanowiska dyrektora PPP w Zawierciu chciałabym wyrazić zadowolenie ze stwierdzenia Sądu, uważam, że Sąd w sposób rzetelny rozpoznał moją skargę i potwierdził moje odczucia, że odwołanie mnie w trakcie roku szkolnego z funkcji osoby pełniącej obowiązki dyrektora było niesprawiedliwe, nieuzasadnione i dokonane w sposób pochopny. Decyzję Zarządu Powiatu o konieczności opiniowania w trybie pilnym kandydatury mającej mnie zastąpić osoby przyjęłam z jednej strony ze zdziwieniem, a z drugiej – z poczuciem pewnej bezradności… Ze zdziwieniem, gdyż – pomimo moich deklaracji dotyczących chęci rozmowy z Panem Starostą i Panem Wicestarostą na temat aktualnej sytuacji placówki – nigdy do takiej rozmowy nie doszło, nikt z Zarządu nie interesował się, jak placówka działa, czy ma jakieś trudności, itp. Ze zdziwieniem przyjęłam decyzję Zarządu również dlatego, bo przecież Poradnia realizowała przez te kilka miesięcy pod moim kierownictwem wszystkie zadania statutowe oraz inne zadania, do tej pory nie w pełni realizowane. Kilka kontroli, które się odbyły w czasie pełnienia przeze mnie obowiązków dyrektora nie wskazało na żadne istotne uchybienia. Nikt nie wnosił skarg na moje działania – wręcz przeciwnie, słyszałam wiele pozytywnych słów od klientów, podziękowań za prowadzone interwencje, jak również uzyskałam pozytywne informacje zwrotne na temat mojego funkcjonowania jako osoby przełożonej osobiście od Koleżanek oraz w przeprowadzanych wśród pracowników anonimowych ankietach, w tym dotyczących zapobiegania mobbingowi. Zespół specjalistów funkcjonował dobrze i doceniał spokojną bezkonfliktową atmosferę w pracy, co przekładało się na wzajemną współpracę, wymianę informacji, efektywne działania na rzecz dobra klientów. Jak każdy „świeży” dyrektor napotykałam na początku na różne przeszkody związane z prowadzeniem placówki, i wg mnie to naturalne. Jednakże napotkałam także na trudności organizacyjne, jakie nie powinny mieć miejsca, np. braki kadrowe – brak obsługi sekretariatu, brak lekarza orzecznika, nie wprowadzone zgodnie z procedurą i przepisami dokumenty, brak dostępu do haseł, do istotnych programów i systemów niezbędnych do sprawnego zarządzania i prowadzenia placówki. Dużym utrudnieniem były dla mnie nieraz wielodniowe kontrole inicjowane głównie anonimami, konieczność tłumaczenia się z całkowicie pozbawionych wg mnie sensu zarzutów np. typu „radzi się pracowników i nimi manipuluje” – ja nie widzę nic złego, a wręcz przeciwnie, w korzystaniu z doświadczenia Zespołu. Odnośnie poczucia bezradności pragnę wskazać że, nie tylko u mnie, pojawiło się ono w momencie, gdy pomimo dwukrotnej negatywnej opinii dla kandydatury wskazanej przez Starostwo (przeważająca ilość głosów pracowników!) i tak wiedziałam, że drastyczna zmiana nastąpi, że nie będę miała szansy na dialog z nowymi władzami, na dokończenie rozpoczętych działań, zakończenie z czystym kontem okresu pełnienia obowiązków dyrektora. Ja jako osoba nie związana z żadną frakcją polityczną czy też ważnymi osobami spodziewać się mogłam, że nie uzyskam nawet minimalnego wsparcia, a wręcz przeciwnie, każde moje potencjalne potknięcie zostanie „wypunktowane” i wyolbrzymione. W związku z powyższym, z uwagi na stale towarzyszący mi stres wówczas ale i obecnie, jak również z uwagi na orzeczenie Sądu z dnia 5 II 2020 r. planuję wystąpić do odpowiedniego organu z właściwymi roszczeniami – mówi Anna Paruzel-Zając.

Zdaniem starosty zawierciańskiego doszło do rozmowy pomiędzy nim a ówczesną dyrektor PPP.

Przypominam sobie co najmniej jedna rozmowę z Panią Dyr-Paruzel Zając przed jej odwołaniem, odbyła się u mnie w gabinecie. Skontaktowałem się również z ówczesnym wicestarostą Panem Bogusławem Piotrowskim, który wówczas nadzorował placówki oświatowe. W rozmowie telefonicznej Pan Piotrowski potwierdził również, że przypomina sobie takie spotkania z ówczesną Panią Dyrektor Paruzel-Zając, podając iż pamięta również, że na jednym spotkaniu była koordynator projektu realizowanego przez PPP. Co do prawidłowości realizowanych zadań, odwołam się do audytu jaki został przeprowadzony w PPP, po odwołaniu Pani Dyr. Paruzel-Zając, z którym to Pani Anna Paruzel-Zając zapoznała się i o ile nie mylę się potwierdziła to swoim podpisem. Powiem krótko, ów audyt wykazał wiele nieprawidłowości – powiedział starosta zawierciański Gabriel Dors.

O audycie w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Zawierciu starosta mówił w wywiadzie jako Gość Dnia Radia Zawiercie 24 maja 2019 roku: http://radiozawiercie.pl/gosc-dnia-radia-zawiercie/24-maja-2019-gosc-dnia-radia-zawiercie-gabriel-dors-starosta-zawiercianski-audio/

Była jedna, bardzo rutynowa rozmowa. Miałam na myśli to, że nie było rozmowy na temat uchybień w mojej pracy. Audyt był nakierowany tylko na moje działania, a wyniki audytu znane były dopiero w kwietniu, czyli już po odwołaniu mnie – dodała Anna Paruzel-Zając.

PK
redakcja@zawiercianskie.pl

12 KOMENTARZY

  1. na miejscu tej pani złożyłabym oświadczenie dopiero jak zostaną zakończone WSZYSTKIE POSTĘPOWANIA, KTÓRE SIĘ TOCZĄ PRZECIWKO NIEJ. ciekawe czy wtedy też będzie tak chętna do rozmowy !

    • Pani Ciekawska, taka pani niby obyta z tematem, a nie wie pani, że obecnie w tej poradni toczy się wiele postępowań wobec wielu osób? I są to chyba głównie sprawy inicjowane przez dyrektorkę – może ma jakieś powody pozamerytoryczne tak rzucać oskarżeniami na prawo i lewo jak wściekła kobra? Tego się można tylko domyślać. Bo jak piszą dziś w kurierze zawierciańskim z 14 lutego – postępowania są umarzane a czy dyrektor jest dyrektorem to też wg gazety nie wiadomo.

  2. A niech zgadnę kto pisze pod nickiem ciekawska? Koleżanka Mieszka ? A może coś Mieszko Doda w tej sprawie? Tam nieźle klocki wychodziły cała lektura w Kurierze Zawierciańskim . I coś jeszcze na temat jakiejś ugody było cz y coś? a pani ciekawskiej radzę złóż wyjaśnienie tak samo w mediach jak i tam gdzie go potrzebują.

  3. Baby przestaną się tam kłócić w tej poradni. Jarmark macie obok. Tylko poidełek dla kuni i klay nadal brak . Może postawią pod urzędem miasta na honorowym miejscu dla celebrytów miejskich

  4. Pani ”Ciekawska”, coś pani jest za bardzo zorientowana w tych sprawach. Czyżby to była……hmm. Mam wrażenie że ktoś bardzo by chciał przypisywać komuś winę tam gdzie jej nie ma. A postępowania niech się toczą, a gdy się wytoczą to prawda się sama obroni, a ci co te postępowania wytaczają może zechcą wówczas wystąpić ze swoim komentarzem. Pani Ciekawska, najprościej jest kogoś hejtować, a tak osobom na poziomie nie wypada, oj nie.

  5. Ciekawe dlaczego Panu Staroście tak bardzo zależy na promowaniu obecnej Dyrektor PPP. Mimo, że podczas kilku podejść do tej funkcji, nie daje sobie rady. Zaściankowa polityka…

  6. Może wieloletnie braki w dokumentacji sprawiły że na obwodnicę Poręby i Zawiercia trzeba tak dlugo czekać i być może trzeba zwracać pieniądze za błędnie przygotowane projekty i studium wykonalności (podobnie jak w innych projektach termomodernizacyjnych). Audyt w poradni wiele wyjaśnia i warto go posłuchać. Znikające dokumenty są pewnie przyczyną upadku powiatu w latach poprzednich i zaniedbania gmin ale co się nie robi dla rodziny i stanowisk. W końcu brak dokumentacji jest przyczyną cofniecia środków (np budynki MOK i SPOZ) a w dalszej perspektywie prowadzi to do niekontrolowanego wzrostu zadłużenia co może sprzyjać korupcji.
    Staroście pozostaje mi życzyć wytrwałości

    • przeciez starosta jeszcze gdy nie był starosta bardzo promował i popierał obecna dyrektor nawet pisząc swojego bloga subiektywne spojrzenie krytykujac poprzedniego staroste!! dziwne że teraz nic nie robi i pozwala na taką sytuację doprowadzając powiat na liczne straty ! Wypłaty odszkodowań opłaty procesowe to duże koszty a później brakuje kasy na inne inwestycje dla mieszkańców ! to chore ! Bogate to nasze starostwo! !!! Paranoja żeby nie można bylo sobie poradzić z jedną osobą która nie radzi sobie na tym stanowisku przeviez od lat wiadomo co tam sie dzieje!!! trzeba wiefziec kiedy ze sceny zejsc ! Ale to Zwykle kumoterstwo typowe dla Zawiercia! !!!

    • No cóż. Sprawa jest bardzo poważna i zatacza coraz to szersze kręgi. Począwszy od gazety zawiercianskiej a skończywszy na internecie. A cierpią na tym niwwinne dzieci. Tak się zastanawiam ze dobrze by było aby ta sprawa zajęła się telewizja TVN i program Uwaga. Ciekawe czy wówczas pan starosta dalej z usmiechem popierałby ta obecna panią dyrektor i niczym wódz Kaczyński z panią prezes trybunału jadał by z nią obiadki. Widać tu odrazu jakieś koligacje PISu. Nie liczy się wykształcenie doświadczenie zawodowe i predyspozycje do prowadzenia takiej działalności bo takowych obecna pani dyrektor nie ma za grosz i nigdy powtarzam nigdy ich nie będzie miała. Nie nadaje się do prowadzenia takiej placówki i wyrządza tylko wielka krzywdę dzieciom ich rodzicom i całemu miastu. Ale pan starosta jakoś tego nie zauważa. Jak to mówią karma zawsze wraca. I myśle ze do tej pani kiedyś wróci. A dla pań tam pracujących takie przesłanie… Najważniejsze jest, żeby znać swoją wartość w świecie ludzi, których ulubionym zajęciem jest poniżanie. Popsucie komuś humoru jest dla niektórych najłatwiejszą drogą poprawy własnego. A takimi ludźmi nie warto się przejmować…

  7. A czy pan starosta to tak może się udzielać, komentować, itd. skoro – jak całe miasto wie – nie ma go na urzędzie? Powinien się kurować a nie stresować, pamięć nadwerężać ???

  8. A gdzie jest tym razem Mieszko. Nie komentuje czyżby temat nie zawygoby? ? Może dodasz swoje trzy grosze . Znasz przecież temat od poszewki ?

Skomentuj Plotkarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.