zawiercianskie.pl

Twoje źródło informacji z Zawiercia, powiatu i regionu

Aktualności

“Do trzech razy sztuka”. Dlaczego Rada Miejska w Zawierciu kilka razy głosowała w sprawie obniżenia o około połowę pensji Pawła Kaziroda? [AUDIO]

Wracamy do sprawy wniosku starosty sprzed kilku miesięcy. W tej sprawie w minionych tygodniach na sesji przeprowadzono trzy głosowania.

W kwietniu 2020 roku starosta zawierciański Gabriel Dors (PiS) złożył do Rady Miejskiej w Zawierciu wniosek o zmianę warunków pracy i płacy radnego miejskiego Pawła Kaziroda (PO) – tzn. o zmniejszenie o około połowę jego dotychczasowego wynagrodzenia.

Głosowanie pierwsze

Do komisji doraźnej w tej sprawie nie zgłosił się żaden radny. Sprawą ostatecznie zajęła się komisja rewizyjna. Po jej opinii projekt uchwały w tej sprawie został poddany pod głosowanie na zdalnej sesji w piątek 30 października. W głosowaniu 9 głosów było “za”, 9 “przeciw” i 3 “wstrzymujące się”. Sprawa Pawła Kaziroda została ponownie wpisana do porządku obrad listopadowej sesji Rady Miejskiej. W trakcie dyskusji przed głosowanie prawnik urzędu dowodził, że poddanie pod głosowanie tej samej sprawy po raz drugi jest zgodne z prawem.

Głosowanie drugie

Po pierwsze: wpłynął wniosek starosty już kilka miesięcy temu. Wniosek starosty powinien zostać załatwiony niezwłocznie, co nie zostało uczynione. Został przygotowany projekt uchwały w przedmiocie powołania komisji doraźnej w tym zakresie. Rada miasta nie podjęła tej uchwały, dlatego że wydelegowała żadnych radnych do pracy w tej komisji. Pomimo, że – no, zgodnie też z zaleceniami wojewody – w takich sprawach powinna być komisja doraźna, według stanowiska wojewody. To była pierwsza kwestia. Został następnie przygotowany projekt uchwały zgodny z przepisami i statutem obowiązującym w gminie Zawiercie o powierzeniu komisji rewizyjnej rozpatrzenia wniosku starosty. Taka uchwała o takiej treści została podjęta zgodnie z przepisami, dlatego że przekazując sprawę do załatwienia komisji rewizyjnej ani wnioskodawca, czyli tego projektu uchwały, jak i również no nikt z radnych nie może wskazywać konkretnego sposobu załatwienia sprawy. Przekazuje wyłącznie wniosek o zaopiniowanie i przygotowanie projektu uchwały. Tak też się stało – mówił Wojciech Berendowicz.

Mecenas dowodził, że – jego zdaniem – brak podjęcia uchwały w sprawie niewyrażenia zgody na rozwiązanie stosunku pracy oznaczał nierozpatrzenie wniosku starosty:

_

Mecenas stwierdził, że “wynik głosowania był tyle samo głosów za, ile przeciw, więc w mojej ocenie uchwała tej treści nie została podjęta“. Radna Ewa Mićka mówiła “niech Pan poda podstawę prawną, na jakiej Pan jeszcze raz chce, żebyśmy tę uchwałę jeszcze raz głosowali“.

Niech Pan opowiada, że nie było rozstrzygnięcia, bo było. Jakiekolwiek by nie było, uchwała została podjęta. Mogła w ogóle nie zostać podjęta i byłaby wtedy domniemana zgoda radyEwa Mićka.

Radna mówiła również do mecenasa, że “Pan cały czas brał udział w procesie procedowania tego wniosku starosty, gdzie Pan był, teraz się Pan obudził?“. Ewa Mićka podkreślała, że jej zdaniem jest to niezgodne z prawem.

Michał Myszkowski zapytał mecenasa o to, co stanie się, gdy tej uchwały rada nie przegłosuje. Z kolei Przemysław Trepka cytował ustawę o samorządzie gminny i mówił o tym, że w przypadku remisu uchwała nie została podjęta.

Wszystko się zgadza. Natomiast jeżeli chodzi o sprawę radnego, to zupełnie innymi prawnymi się to rządzi. Nawet jeżeli rada nie podejmie uchwały, to jest domniemana zgody rady na to, co jest w uchwaleEwa Mićka.

Zbyszek Wojtaszczyk prosił mecenasa o wyjaśnienie, dlaczego drugi raz rada ma głosować w tej sprawie.

Wojciech Berendowicz mówił, że “rozstrzygnięcie jest wtedy, gdy głosowanie jest większością głosów“, a także że “starosta może złożyć skargę na bezczynność organu”. Ewa Mićka podkreślała, że “skoro uchwała nie została podjęta, to proszę zastosować domniemaną zgodę rady” oraz że “starosta będzie miał problem z tą uchwałę i chcecie podjąć kolejną“.

Czy kiedykolwiek głosowaliśmy w tej samej sprawie dwie różne uchwały? Jeżeli już zmienialiśmy coś, to zawsze był zapis w uchwale, że traci moc uchwała poprzednia. To jest ta sama sprawa, na logikę. Jak możemy w tej samej sprawie głosować dwa razy. Nawet jeżeli według Pana nie było rozstrzygnięcia. To głosujmy tę samą uchwałę jeszcze raz aż będzie rozstrzygnięcie, będziemy ją głosować 10, 15 razy. No przecież to jest jakiś bezsens. I Panie Berendowicz, Pan jest tu prawnikiem, niech Pan poda podstawę prawną, na której wnosi Pan ponownie tę uchwałęEwa Mićka.

Wojciech Berendowicz stwierdził, żeby “nie wprowadzać w błąd radnych, że uchwała została podjęta“, a także że “głosowanie będzie w tym momencie drugi raz w tej sprawie, natomiast ze względu na to, że Państwo za pierwszym razem nie podjęliście jakiejkolwiek uchwały, nie zajęliście stanowiska“, a “sprawa musi być rozstrzygnięta przez organ“.

Co Pan zrobi, jeżeli komisja rewizyjna wniesie identyczny projekt uchwały, a głosowanie będzie identyczne. Czy ponownie będziemy głosować jeszcze raz to samo i jeszcze raz to samo?Ewa Mićka.

Radna podkreślała o tym, że “nie będzie brała udziału w takich gierkach” i że brak rozstrzygnięcia uchwały oznacza domniemaną zgodę. Mecenas w swojej odpowiedzi nie odniósł się do terminu “domniemanej zgody” i ponownie twierdził, że rada musi ponownie głosować w tej sprawie.

Tomasz Pacia, który pełnił w listopadowej sesji rolę przewodniczącego rady, stwierdził, że “starosta powinien zmienić warunki pracy i płacy radnemu, jeśli widzi taką potrzebę, ewentualnie radny powinien z nim dochodzić w sądzie swoich racji“.

Wynik głosowania tej sprawie to 8 “za” i 8 “przeciw”. W trakcie głosowania “za” opowiedzieli się: Mariusz Borzęcki, Martyna Gajos, Dominik Janus, Dariusz Kurek, Henryk Mól, Paulina Pietras, Justyna Wesołowska i Zbyszek Wojtaszczyk. “Przeciw” zagłosowali: Witold Grim, Edyta Grzebieluch, Joanna Janik-Jaworska, Paweł Kaziród, Elżbieta Kornobis-Wieczorek, Ewa Mićka, Michał Myszkowski i Damian Świderski. Wstrzymał się od głosu Mariusz Golenia, Paweł Radosz i Przemysław Trepka. Głosu nie oddał Tomasz Pacia.

Głosowanie trzecie

Sprawa została kolejny raz poddana pod głosowanie w trakcie nadzwyczajnej sesji, która odbyła się w środę 9 grudnia.

Do tej pory rada miejska nie zajęła stanowiska w sprawie. Komisja rewizyjna przygotowała takie stanowisko, które nie uzyskało aprobaty rady miejskiej, przez co uchwała, która wyszła z komisji rewizyjnej, nie została podjęta. Dlatego wracamy do punktu wyjścia i w tej chwili jesteśmy na etapie powierzenia komisji rewizyjnej rozpatrzenia wniosku starosty i przygotowania stanowiska dla radyBeata Chawuła.

Przewodnicząca mówiła, że jej zdaniem w prawie nie powinna być zapisana żadna ochrona prawna dotycząca pracy radnego.

Powiedziano już w tej kwestii bardzo dużo. Jestem przeciwna, żebyśmy powtórnie zajmowali się tą sprawą. Uważam, że ta sprawa powinna być rozwiązana między pracodawcą – starostą, a pracownikiem radnym. Nie znamy dokładnie warunków pracy, możliwości, tego zajmowanego stanowiska – mówiła Elżbieta Kornobis-Wieczorek.

Przewodnicząca powiedziała, że zgodnie z posiadanymi przez nią informacjami od starostwa porozumienie nie zostało podpisane przez radnego.

Proszę po raz kolejny Pana mecenasa Berendowicza o wyjaśnienie radnym, którzy nie rozumieją nadal, dlaczego rada musi się tym zająćBeata Chawuła.

Sytuacja generalnie no nie jest komfortowa. Jest taka troszeczkę niezręczna, z racji tego, że rada miasta musi zająć jakieś stanowisko w związku z wnioskiem, który wpłynął do rady miasta i musi rozstrzygnąć tę sprawę, bo w przeciwnym razie naraża się na zarzut dotyczący bezczynności organu. Nie chcę tutaj się rozwodzić, bo już dyskutowaliśmy o tym – mówił Wojciech Berendowicz.

Radny Henryk Mól powiedział, że “rada ma tylko zająć stanowisko, czy to przeniesienie radnego było związane z tym, że jest radnym czy nie“.

Tym razem uchwała została przyjęta przy 9 głosach “za” (Mariusz Borzęcki, Beata Chawuła, Martyna Gajos, Dominik Janus, Dariusz Kurek, Henryk Mól, Paulina Pietras, Justyna Wesołowska, Zbyszek Wojtaszczyk), 4 głosach “przeciw” (Joanna Janik-Jaworska, Elżbieta Kornobis-Wieczorek, Ewa Mićka i Damian Świderski), 3 “wstrzymujących się” (Mariusz Golenia, Paweł Radosz i Przemysław Trepka). Głosu nie oddał Tomasz Pacia.

PK
redakcja@zawiercianskie.pl

9 KOMENTARZY

  1. a gdzie był don Peron? Gdzie był Mouse Myszkowski? Panna Grzebieluch gdzie?

    Czyżby za “trudne” głosowanko?

  2. Ten zdrowy chłop weźmie się do roboty a nie lawiruje.
    Radni nie mają innych spraw do załatwienia ???? , jest trudna sytuacja w Zawierciu związana z pandemią, a nasi wybrańcy młócą słomę , aż do zwycięstwa . Co to jest dział zatrudnienie czy Rada Miasta. Jedna radna narzuca wam co macie robić, nie kompromitujcie się. Czas skończyć z tym kabaretem.

  3. Zmieńcie tego partacz prawnika!!! Bierze z miasta i podległych jednostek i spółek ok 50 tysięcy miesięcznie, a nie potrafi prawidłowo zinterpretować przepisów obowiązującego prawa. To jest marnotrastwo pieniędzy i ktoś powinien za to odpowiedzieć. Kto go tu ściągnął za taką kasę!!!! Niejaki KONARSKI!!!! Nie wiedział jaki to marny znawca prawa? Wiedział, ale uznał, że liczy się kasa, która płynie, co miesiąc dla marnego prawnika i z odpowiednią “działką” dla niego. Dlaczego KONARSKI nie ogłosił konkursu lub nie wybrał prawnika w drodze przepisów o zamówieniach publicznych? Bo jego kolega marny prawnik przegrałby z kretesem, a kasa by mu przepadła z łapówy. W naszym mieście nie ma zdolnych i doświadczonych prawników – kancelarii? Z pewnością są, a ich usługi byłby z pewnością tańsze i nie byłoby takich przekrętów interpretacyjnych prawa jak teraz. Zwolnić tego Berendowicza jak najszybciej i wyciągnąć stosowne konsekwencje prawne w stosunku do jego pryncypała!!! Rozliczyć też zatrudnienie za takie duże pieniądze tego pana Berendowicza, który zwie się prawnikiem w podległych miastu jednostkach i spółkach. On tam trzepie kasę z poręki KONARSKIEGO. Bez jego poparcia nikt by go za taką kasę i z taką marną wiedzą nie zatrudnił. Konkursów oraz postępowań zgodnych z zamówieniami publicznymi w podległych miastu jednostkach i spółkach też nie było. Jeden wielki przekręt i skok na naszą kasę. Po tej kadencji KONARSKIEGO, to my mieszkańcy będziemy biedni. Będziemy spłacać odszkodowania partaczy i łatać dziurę w budżecie miasta. Czy ktoś w tym mieście wreszcie się obudzi i zacznie działać dla dobra nas – mieszkańców?

  4. Do jakich celów współczesnemu człowiekowi, mają służyć ( rozbudowane do granic absurdu ), przepisy zagmatwanego prawa ? W znacznej większości, do głupich celów. Aby jakiś fircyk, jeden z drugim, miał zajęcie do emerytury i wymyślał interpretacje, czegoś co zostało tak wymyślone, aby należało na tym całymi latami myśleć i czasem źle wymyślić. Aby jedna instancja, kwestionowała drugą nawet o 180%, a zwykły obywatel patrzył na to z rozdziawionymi ustami i w duchu myślał – jaki ja głupi. Szkoda tylko, że nie wszyscy podlegają pod to samo prawo i np. już w sprawie samego mecenasa, Rada Miasta nie debatuje nad obniżeniem jego pensji, a ten ochoczo nie wprowadza do porządku obrad, kolejnych głosowań tak, by mógł wreszcie (w geście solidarności) zrównać się z plebsem i zarabiać tyle co kot napłakał.

  5. Prawda jest taka że p.Micka w wodociągach pracowała od czasu gdy prezesem po raz pierwszy (był prezesem wodociągów dwa razy)został jej kolega partyjny z PO p.Ciszewski.P.Mićka wcześniej handlowała warzywami na ul.Nowowierzbowej.Przygotowanie miała super do pracy w dziale prawnym wodociągów.Później kolega prezes z PO zrobił ją kier.działu obsługi prawnej.Została zwolniona po tym jak nie umiała zrobić przetargu.gdy brakło pracowników działu(byli na urlopie).Oczywiście również dostała wysoką podwyżkę jak kolega prezes odchodził z wodociągów i dał podwyżki swoim 17 osobom i wysokie nagrody na odchodne i wyczyścił kasę wodociągów.Ta pani to jedna wielkja hipokrytka vi nic więcej.

  6. Jak Grimm był prezydentem p.Mićka jakoś aktywna nie była bo był z PO.Pracowało się w wodociągach kolega prezes z PO zrobił kierownikiem dostawało się podwyżki indywidualne nagrody.było ok.Jak trzeba było zrobić przetarg to lipa i płacz męczennica zawierciańska.

  7. .Ewka Mićka została przyjęta do wodociągów jak prezydentem był Mazur. Przykro mi to pisać ale tu za nią nikt nie płacze i nie tęskni,to wyjątkowo bardzo zła kobieta.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.