zawiercianskie.pl

Twoje źródło informacji z Zawiercia, powiatu i regionu

Aktualności

Co mieszkańcy mówią o zakazie handlu na skwerze przy Ryneczku na Żabkach? [AUDIO]

Kwestia zakazu handlu na skwerze przy Ryneczku na Żabkach w Zawierciu budzi kontrowersje, m.in. przez wzgląd na swoją niejasność. Co o zakazie handlu w tym miejscu sądzą mieszkańcy miasta?

Zapytaliśmy, czy ich zdaniem zakazanie sprzedaży na tym terenie jest dobrą decyzją. Oto, co nam powiedzieli:


Warto podkreślić, że sprzedawcy z Ryneczku są przeciwni prowadzeniu sprzedaży poza jego obrębem, ponieważ, jak twierdzą, handlarze ze skweru ponoszą niższe koszty prowadzenia swojej działalności. Z drugiej strony, sprzedawcy na skwerze i w pobliżu apteki to w wielu przypadkach emeryci sprzedający drobne płody rolne np. ze swoich działek. Na pytanie, jakie działania w tej sprawie podjął Urząd Miejski w Zawierciu, rzecznik Monika Polak-Pałęga odpowiada, że kwestia handlu ulicznego w mieście do tej pory nie została uregulowana przez Radę Miejską w Zawierciu.

MS
redakcja@zawiercianskie.pl

11 KOMENTARZY

  1. powinni wyremontowac ryneczek jak w innych miastach a” nie budy-szczeki” jak za PRL….serio mieszkancy ryneczek spelnia Wasze oczekiwania????hm…. z drugiej strony nie zla dzialka pod np dyskont……ale powinien byc ryneczek z lrawdziwego zdarzenia wizualnie i praktycznie.

    • A cóż komu przeszkadzają ci ludzie przy ryneczku??? Żeby UM był taki święty i przestrzegał zasad oraz wypełniał wolę mieszkańców i oraz sprzątaniem miasta się zajął bo parki są po części nie posprzątane, latarnie w niektórych miejscach osiedli i parków nie świecą i ciemno jest że strach przejść, swoim mieszkańcom i z regionu lokalnego zabrania chandlu a RDF i kopalnie chcą postawić ludziom i obcemu kapitałowi daje możliwość tworzenia biznesu. Już żeście tyle sklepów nastawiali że to wszystko GMO sreemo, made in UE że żygać się chce na to wszystko co żeście zrobili w tym mieście. Czas wyborów bliski i rozliczeń. Oby w UM w Zawierciu taka czystka nastąpiła jak wy to robicie. Mieszkańcy tego wam nie zapomną, oj nie…..

  2. Pani Polak – Palega łże jak jej szef p. Konarski, wcześniej czy później zapłac i za wszystkie zło razem z Konarskim

  3. Przepraszam, kto tam jeszcze coś kupuje?? Wszystko można dostać w innych sklepach i do tego dużo taniej. Ciuchy te same co w sklepie gdzie są tańsze, warzywa i owoce przyjeżdżają z jednej giełdy, w sklepie też tańsze, chyba że w lidlach lub biedrach jest promo na marchewkę z Portugalii, wtedy okoliczne szejki biznesmeny od pokoleń wykupują masowo na fakturki. Później słyszy się “Pani kochana, koło tych marchewek chodziłam pół roku, zero chemii, zdrowe, nasze, polskie, tymi ryncami rwane…”

  4. Ja kupuję czasem od tych pań, i co??? Ja nie widzę by ktoś sprzedawał na ulicy…. To jest kłamstwo że handel jest poza chodnikiem. Ci co tak hejtują wraz z tym całym UM dałbym im całkowity zakaz wstępu na ryneczki. Niech se kupują w Lidlach, Kauflandach, Rossmanach jak se nastawiali. Kochają tak UE to tam kupować….. Ja wolę jajka prosto ze wsi, chrzan, grzyby i wiele innych rzeczy które są na pewno zdrowsze i świeższe niż wasze dziadostwo naszpikowane X….

  5. Bo UM swoim nie da zarobić…. ale szwabom, holendrom i innym to jak najbardziej bo jest przecież pieniądz, nie? Widać że totalna opozycja żądzi w Zawierciu, widać ich owoce pracy i efekty z działań podejmowanych przez tych ludzi…..

  6. Wiadomo że ludzie kupują tam gdzie jest taniej….. ale to WASZA polityka w UM i przez lata całej tej PO SLD PSL doprowadziła do tego że niemiec może sprzedawać taniej niż my sami u siebie. W Lidlu i innych tego typu sklepach kupi się czerstwy chleb za…2 zeta i ludzie kupią, niż w piekarni za 4 zeta…..

  7. Handel w miejscach innych niż wyznaczone targowisko, jest kontrowersyjny ze względu na proporcje jego uciążliwości. Jeśli to będzie kilka osób i to z małogabarytowym asortymentem, może nikomu nie przeszkodzi. Niestety, ale tego żaden przepis, konkretnie nie określi, więc bardzo łatwo taki handel może rozrastać się do granic absurdu (bo skoro inni mogą, to mogą wszyscy, którzy tego zapragną). Powinno powstać miejsce typu “ryneczek” w dogodnej lokalizacji, dla osób chcących sprzedać przysłowiową pietruszkę i dokonać tego dzieła biznesu, bez odczuwalnych wysokich opłat. W zasadzie, jako że zrobiono z nas, dziadów europy (w dużej mierze likwidując zatrudnienie w przemyśle), należało by obligatoryjnie tworzyć miejsca takiego handlu, utrzymywane przez miasto, bez opłat dla korzystających. Skoro inwestuje się w strefy aktywności gosp. , które często, gęsto świecą pustkami, jak już coś się zadzieje, to zatrudniają obcokrajowców, a sami inwestorzy mają ulgi podatkowe, to czemu nie pomagać ludziom zajmującym się drobnym handlem ? Handlem, który jest najstarszym zawodem świata (tak, wiem że to niby prostytucja, ale to też handel). Wiadomo, że nigdy się taki nie narodzi, co wszystkim dogodzi, ale to już 30lat przemian ustrojowych, a zero pomysłu na takie podstawowe rozwiązania. Samo pudrowanie wizerunku miasta “wodotryskami” za pieniądze, często na kredyt z unijnego eurokołchozu, nie wróży najlepiej dla ekonomicznej przyszłości regionu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.