zawiercianskie.pl

Twoje źródło informacji z Zawiercia, powiatu i regionu

Aktualności

Adam Ditmer, zawiercianin internowany w stanie wojennym: “Nie wiem, czy o taką Polskę walczyliśmy, ale warto było” [AUDIO]

Adam Ditmer miał 25 lat, gdy wprowadzono stan wojenny. Jako działacz “Solidarności” w Hucie Zawiercie był przez pół roku internowany za – jak czytamy w aktach Instytutu Pamięci Narodowej – “stwarzanie zagrożenia dla bezpieczeństwa państwowego, sianie propagandy poprzez radiowęzeł zakładowy, utworzenie związku NSZZ “Solidarność” w Hucie Zawiercie oraz organizowanie w hucie akcji strajkowych”. 13 grudnia 2019 roku, w 38. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego Adam Ditmer był Gościem Dnia Radia Zawiercie. Rozmawiał Paweł Kmiecik.

Posłuchajcie wywiadu:

_

PK
redakcja@zawiercianskie.pl

5 KOMENTARZY

  1. o tak Pan Polske walczyl? ZB Przyjazn likwidacja Huta Szkla likwidacja inne zaklady “tak se”Zawiercie po 39 latach rozwija sie yyy zwija sie…gospodarczo! moze “morze” bedzie lepiej…nie zal Panu tego miasta tej spier****** szansy byc preznym miastem przemyslowym=praca za godne pieniadze a co MAMY widac….

  2. Nikt, niczego nie wywalczył (choć brali w tym udział i często za to obrywali, bo żaden aparat ucisku nie pozwali sobie na takie wyskoki). Socjalizm, który nas dotknął, upadł z przyczyn ekonomicznych, (zimna wojna, wyścig zbrojeń, embarga gospodarcze) a wszystko to skończyło się na rozpadzie ZSRR. Wiadomo też, że ówczesna władza dogadała się z opozycjonistami (niejako wyselekcjonowanymi następcami do przejęcia “pałeczki” rządów) i żadnemu wysoko postawionemu komuniście nie spadł nawet włos z głowy (nie to co w innych krajach, gdzie nie “wyzwalała” solidarność). Kraj wielkiego etosu walki i poświęcenia powstańczego, ale niestety z elitami (te prawdziwie oddane krajowi w większości w tych walkach ginęły) sukcesywnie zastępowanymi przez zakamuflowanych funkcjonariuszy obcych mocarstw. Sorry, ale gdy na taki biedny i celowo głupio zarządzany kraj, uwezmą się światowi manipulatorzy, to go kupią 3 razy i sprzedadzą komu chcą, kiedy chcą i za ile chcą. W tym czasie cała reszta oddolnego zrywu powstańczego, macha szabelką w błotnistych okopach, myślące, że walczy z prawdziwym wrogiem i że właśnie na tym polu rozstrzygają się losy kraju. Nie wiedzą jednak, że to na salonach, w wykwintnych kreacjach, przedstawiciele światowego biznesu z zapleczem sektora bankowego, decydują o losach tych potyczek. Nawet jak fizycznie, wygra ten, któremu nie kibicowali, to go po wszystkim (tego jednego, dumnego przedstawiciela zwycięzców, a nie całą armię) zaproszą, ugoszczą, namówią, przekabacą, zmanipulują, zaszantażują i zachęcą do wcielania w życie, ale konkretnych postanowień od grupy trzymającej prawdziwą władzę. Cała reszta obywateli (upojona zwycięstwem) dopiero po latach, może ogarnie co się tak naprawdę wyprawia, ale to już będzie czas nowego pokolenia i kolejnej opozycji.

  3. Ot i co , cała prawda, którą zaczynamy odczuwać na własnej skórze. Napływowy kapitał, a co za tym idzie obce państwa. zrobił na tym najlepszy interes, a my jako dumny naród wykonujemy posłusznie nakazy i zalecenia, które nam narzucają. Czy o to była ta walka ??????

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.