zawiercianskie.pl

Twoje źródło informacji z Zawiercia, powiatu i regionu

Aktualności

21-letnia Paulina walczy o życie. Po nocy spędzonej w zawierciańskim SOR-ze

W nocy z niedzieli na poniedziałek 10/11 marca do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w zawierciańskim szpitalu została przywieziona 21-letnia Paulina. Jej stan zdrowia pogarszał się z godziny na godzinę, dopiero rano przyjęto ją na oddział. W poniedziałek w stanie krytycznym przewieziono ją do Katowic.

Na Facebooku powstała grupa wsparcia dla rodziny kobiety – “Paulina jesteśmy z Tobą! Walcz !!!”. Znajduje się tam szczegółowy opis sytuacji.

Zaczęło się od zwykłego bólu głowy, mój brat naprawdę szybko zareagował, ponieważ od razu zobaczył, że jest coś nie tak i podjął decyzję, że jedziemy do szpitala mimo, że nasza Paulinka nie chciała (sama pewnie zbagatelizowałabym takie zachowanie jeśli chodziłoby o mnie). Więc wyruszyliśmy do szpitala jadąc by uzyskać pomoc… Gdy dotarliśmy na miejsce pierwsze pytanie brzmiało: -“Ile Pani wypiła?”, ale przyjęli Paulinkę z zaburzeniami równowagi. Dodam, że przyjęli ją zaraz. Przyjęta została o godzinie 1:40, od razu wzięli Paulinkę do laboratorium by pobrać krew na badania. Od tej pory zaczął się koszmar. Z każdą minutą stan jej pogarszał się, a my nie mogliśmy nic zrobić. Płakała, była czerwona, jęczała z bólu, a niby kompetentni ludzie pracujący na SOR-ze dali jej miskę, bo wymiotowała cały czas mówiąc, że mają związane ręce, bo czekają na potwierdzenie czy Paulinka jest w ciąży. Nasza bohaterka była jaszcze na tyle świadoma, że zdjęła pokrowiec z telefonu przekazując go mojemu bratu, w którym było potwierdzenie, że Paulinka jest w ciąży, bo wcześniej robiła sobie badania. Gdy Damian powiedział Panu, który przyjmował Paulinkę na SOR-ze, że ma potwierdzenie, pokazał mu, Pan z SOR-u zadzwonił do lekarza mówiąc, że: “Narzeczony poszkodowanej ma potwierdzenie, że jest w ciąży”, ale odpowiedź lekarza była szokująca: “Czekamy do rana”. I tak z minuty na minutę stan Paulinki się pogarszał… Mimo, że Damian krzyczał tam “Człowieku zrób coś, ona cierpi” tej pomocy nie byli w stanie dać – czytamy w opisie zdarzenia.

Paulina została odwieziona w stanie krytycznym do szpitala w Katowicach w poniedziałek 11 marca.

Tak spędziła do 6 rano, w bólach, cierpieniach… My też nie byliśmy w stanie nic zrobić… Po 6 rano okazało się, że Paulinka ma duży obrzęk mózgu i najważniejsze jest teraz to by przeżyła… Po 6 rano trafiła na odział udarowy w Zawierciu, a do Katowic została przewieziona około 13:00 godziny. Moim zdaniem jest to karygodne zachowanie. Nie może być tak, że człowiek idzie po pomoc, a jej nie otrzymuję… Po co jest SOR? Pragnę tylko aby Paulinka wyszła z tego z jak najmniejszymi skutkami… By wróciła do domu i była szczęśliwa jak do tej pory. Damianek tęskni za Paulinką, i walczy o nią z całych sił.. Lenusia, Mama Paulinki, rodzina i przyjaciele… Wszyscy czekają i wierzą. Wracaj do nas Paulinko! – czytamy na Facebooku.

Paulina obecnie jest w stanie krytycznym. Co na to Szpital Powiatowy w Zawierciu?

– W związku z zaistniałą sytuacją, która miała miejsce na oddziale ratunkowym została powołana specjalna komisja, która zbada zarówno dokumentację medyczną, jak również stan faktyczny. Komisja zbada ten przypadek i o wynikach poinformuje odrębnym komunikatem, prawdopodobnie w środę lub w czwartek – powiedział Marcin Wojciechowski, rzecznik zawierciańskiej lecznicy.

Czy wobec pracowników szpitala, którzy byli w SOR-ze w nocy z niedzieli na poniedziałek 10/11 marca zostały podjęte jakieś czynności?

Nie mam informacji na ten temat, żeby były podjęte czynności wobec tych lekarzy. Najpierw należy przeanalizować dokumentację medyczną i stan faktyczny – stwierdził rzecznik szpitala.

W tej sprawie interweniował już m.in. TVN, TVP i Radio Eska i lokalne media w Zawierciu.

8 KOMENTARZY

  1. Kolejna zbiórka na rehabilitację, a powinien płacić SOR i poszczególni lekarza odszkodowania tej dziewczynie do końca życia i jej rodzinie może by im się chciało d… ruszyć a nie olewać pacjentów.

  2. SOR powinni precyzyjnie skontrolować. Wstyd, że takie rzeczy dzieją się w szpitalu po raz kolejny. Życie jest jedno i lekarze powinni to wiedzieć. Trzeba je ratować od razu. Tutaj liczy się każdą sekunda. Czekać to Pan doktor może sobie najwyżej na pociąg. Życzę powrotu do zdrowia.

  3. Lekcje języka polskiego też by się przydały….

    Poza tym jakoś tak cała ta ekipa z tej opowieści lekką patologią trąca…. może się mylę, ale wyczuwam jakiś dopalacz w powietrzu….

    • Pan lub Pani dopalacz wyczuwa w powietrzu…i ludzi patologia nazywa. Myślę, że większej patologii od Pani/Pana to już niema.

  4. Spuścić bombę na tą umieralnie i zaorać. A tych lekarzy, którzy tak traktują pacjentów którzy cierpią i nie mogą doprosić się pomocy do łagru na drugi koniec bratniego związku radzieckiego!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany.